10 tekstów, które usłyszy każdy ateista

Nudne i wtórne kaza­nia co nie­dzielę to pestka. Jako ate­ista od lat muszę wysłu­chi­wać i czę­sto odpo­wia­dać na te same zarzuty. Nie tylko w niedzielę.

Mimo fata­li­stycz­nych opini prze­ka­zy­wa­nych przez kościel­nych hie­rar­chów, jeste­śmy w zde­cy­do­wa­nej mniej­szo­ści. Mniej­szo­ści nie są mile widziane w naszym kraju, dla­tego wygła­sza­jąc swój świa­to­po­gląd ludzie wie­rzący czują się w obo­wiązku udo­wod­nić mi jak bar­dzo się mylę.

Opie­ra­nie się na jed­nym tek­ście od tysięcy lat nie sprzyja inno­wa­cyj­no­ści, dla­tego w 99% przy­pa­pad­ków przed­sta­wiane, z braku lep­szego słowa, argu­menty, można przy­pi­sać do jed­nego z poniż­szych 10 punk­tów. Jeśli jesteś ate­istą z pew­no­ścią sły­sza­łeś więk­szość z nich.

1. Jak powstał Świat?

Bądź jakie­kol­wiek inne pyta­nie, na które odpo­wie­dzi jesz­cze nie znamy. Pro­tip: odpo­wiedź „nie wiem”, wcale nie jest dowo­dem na ist­nie­nie bogów.

Wspa­niałe pyta­nie dosko­nale uka­zu­jące główną róż­nicę mię­dzy wiarą, a nie­wiarą. Reli­gie zawsze mają gotowe odpo­wie­dzi. Chrze­ści­jań­stwo ma odpo­wie­dzi, bud­dyzm ma odpo­wie­dzi, islam ma odpo­wie­dzi, kult swa­roga ma odpo­wie­dzi, nawet lata­jący potwór spa­ghetti ma odpo­wie­dzi. Pro­blem jest taki, że są to bar­dzo kiep­skie odpo­wie­dzi, przyj­mo­wane bo tak.

Nawet jeżeli ludz­kość pozna odpo­wiedź, a ludzie ją zaak­cep­tują, to zawsze można zna­leźć trud­niej­sze pyta­nie (Kościół zatwier­dził teo­rię helio­cen­tryczną dopiero w 1992!). Dobrze to widać w kon­tek­ście histo­rycz­nym, gdzie począt­kowo bogami tłu­ma­czono sobie zja­wi­ska atmos­fe­ryczne, regu­lar­ność natury, płod­ność, ruch pla­net, itd.

Na szczę­ście ist­nieli ludzie, któ­rzy posta­no­wili się przyj­rzeć bli­żej zacho­dzą­cym pro­ce­som i odkryć ich przy­czyny. Dzięki temu wiemy np, że bły­ska­wica to sku­tek róż­nicy poten­cja­łów wyni­ka­ją­cej z zmiany tem­pa­ra­tury mas powie­trza, a nie gniew boży. Pro­ces ten nazy­wamy myśle­niem i jest on prze­ci­wień­stwem wiary. Gene­ral­nie polecam.

2. To dla­tego, że nie umarł Tobie nikt bliski

Wie­lo­krot­nie już to sły­sza­łem i zawsze zasta­na­wia mnie skąd ludzie czer­pią infor­ma­cje o moim życiu.

Jestem w sta­nie zro­zu­mieć mecha­nizm dzia­ła­jący w takim przy­padku. Wiel­kie nie­szczę­ście, z któ­rym nie umiemy sobie pora­dzić, a z dru­giej strony reli­gia ofe­ru­jąca ilu­zję pocie­sze­nia. Jak ina­czej można nazwać myśli, że nasi naj­bliżsi nas widzą, że możemy się za nich pomo­dlić, że jesz­cze się spo­tkamy po śmierci? Dodat­kowo ksiądz upewni nas w tym prze­ko­na­niu, zro­zu­mie nasz ból, spró­buje pocieszyć.

Reli­gie zawsze były budo­wane wokół tego, co się dzieje z nami po śmierci. Nic też dziw­nego, że tra­giczna śmierć bli­skich, bądź inna trauma wyzwala w nie­któ­rych ludziach gorącą potrzebę wiary. Szcze­gól­nie w pań­stwie gdzie indok­try­na­cja prze­pro­wa­dzana jest na pozio­mie państwowym.

W moim przy­padku to tak nie działa.

3. Twoje życie jest pozba­wione sensu

Powiedz mi wię­cej jak teo­re­tyczne ist­nie­nie abso­lutu nadaje Twemu życiu sens. Cho­dzi o conie­dzielne odbęb­nie­nie godziny na drew­nia­nej ławie, czy raczej o inspi­ra­cje pły­nące z księgi, któ­rej nigdy nie prze­czy­ta­łeś? Czy cho­dzi jed­nak o prze­we­ge­to­wa­nie do śmierci, aby wstać w dzień sądu ostatecznego?

Ate­iści o wiele bar­dziej chcą wyeks­plo­ato­wać życie docze­sne, bo nie łudzą się, że po śmierci tra­fią do lep­szego miej­sca. Mam swoje plany i marze­nia, ich reali­za­cja jest dla mnie sen­sem życia. Ani jedno z nich nie zakłada skrzyw­dze­nia innych w jaki­kol­wiek sposób.

Pozo­staje mi tylko muzyka, lite­ra­tura, kino, piękno natury, seks, przy­jaźń, nauka, marze­nia, przy­jaźń, świat, miłość. Niczego wię­cej mi nie potrzeba.

4. Skąd mam pew­ność, że mnie nie zabijesz?

Kla­syka. Ludziom wydaje się, że zacho­dzi poniż­szy wzią­zek przy­czy­nowo skutkowy:

Ate­ista -> Sta­lin -> komu­nizm -> ludo­bój­stwo -> brak ogra­ni­czeń moralnych.

Jest to pra­wie tak absur­dalne, jak wyczy­tane w wywia­dzie z Jac­kiem Podsiadło

Dre­ady -> mari­chu­ana -> nar­ko­tyk -> strzy­kawki -> HIV

Słowa moral­no­ści spły­wa­jące z ust naj­święt­szego z Pola­ków — nad­pa­pieża T. Terlikowskiego

Według reli­gii kato­lic­kiej seryjny mor­derca, który przed śmier­cią wyrazi skru­chę za popeł­nione grze­chy i da się nasma­ro­wać księ­dzu ole­jem, ma szansę tra­fić do nieba. Nie­zna­jący Chry­stusa z powo­dów geo­gra­ficz­nych abo­ry­gen, który zawsze był dobrym czło­wie­kiem dla swo­ich współ­ple­mień­ców, a oddał życie ratu­jąc swoje dzieci trafi do pie­kła. Gdzie tu jest jaka­kol­wiek moralność?

Errata: Być może nie zna­jący Jezu­ska abo­ry­gen byłby w sta­nie iść do nieba, zależy od inter­pre­ta­cji biblii. Jed­nak w tym przy­padku o wiele waż­niej­sza jest kwe­stia zbrod­nia­rza, który rów­nież zosta­nie zba­wio­nym. W jaki spo­sób reli­gia fawo­ry­zuje bycie dobrym człowiekiem?

Wystar­czy skie­ro­wać swój wzrok na połu­dnio­wych sąsia­dów. W Cze­chach około 65% ludzi to ate­iści, a jakoś ten kraj jesz­cze się trzyma. Zresztą na temat mitu, że reli­gia pro­wa­dzi do moral­no­ści nagra­łem fil­mik dostępny TUTAJ.

5. Co na to twoja rodzina?

Jako, że cała zmarła w tracz­nym wypadku, a ja nie wyko­rzy­sta­łem tego faktu do nawró­ce­nia się, naj­praw­do­po­dob­niej prze­wraca się w grobie.

Cie­szą się, że po śmierci spo­tkamy się w naszych wło­ściach rodzin­nych w piekle.

Dokład­nie to samo, co na mój wybór stu­diów, ścieżki kariery, ulu­bio­nego koloru, czy dzi­siej­szego obiadu. Może im się nie podo­bać, może mają inne ocze­ki­wa­nia, ale na szczę­ście to jest MOJE życie i sam o tym decy­duję. Nie wyparł­bym się samego sie­bie, dla spo­koju ducha innych.

Zresztą co to za kato­lik, który wie­rzy bo ina­czej babci będzie przy­kro? Taki tro­chę gor­szy zakład Pas­cala.

6. Enstein wie­rzył w Boga.

Albo powo­ła­nie się na jaki­kol­wiek auto­ry­tet. Argu­ment ten jest słaby z 3 powodów.

Będąc auto­ry­te­tem w jed­nej dzie­dzi­nie, nie­ko­niecz­nie musimy być auto­ry­te­tem w innej. Pisa­łem o tym tutaj.

Przez bar­dzo długi okres czasu ate­izm był trak­to­wany jako wybryk natury, coś jesz­cze mniej natu­ral­nego niż homo­sek­su­alizm. Trudno jest zatem ocze­ki­wać, żeby ludzie, któ­rym za wyrze­cze­nie się bogów grozi śmierć, dekla­ro­wali się jako ateiści.

Cytaty Ein­ste­ina są wyjęte z kon­tek­stu, to że użył w nich słowa „bóg”, wcale nie zna­czy że poj­mo­wał go tak samo, jak biblia. Poni­żej inna wypo­wiedź słyn­nego fizyka.

Nie potra­fię sobie wyobra­zić Boga, który karze i nagra­dza stwo­rzone przez sie­bie istoty i któ­rego zamiary wzo­ro­wane są na ludz­kich – sło­wem – Boga, który jest odbi­ciem ludz­kich ułom­no­ści. Nie wie­rzę też, by czło­wiek mógł prze­trwać po śmierci swego ciała, choć ludzie sła­bego ducha wie­rzą w takie rze­czy, kie­ro­wani stra­chem lub poża­ło­wa­nia god­nym egotyzmem.

7. Ewo­lu­cja to kłamstwo

Bar­dzo mi przy­kro, że w odnie­sie­niu do Two­jej igno­ran­cji i ogra­ni­czo­nego poj­mo­wa­nia świata, wydaję ci się, że ewo­lu­cja jest kłam­stwem. Naj­częst­sze argu­menty to:

Brak dowo­dów — prócz całej gene­tyki, narzą­dów szcząt­ko­wych, pośred­nich form roz­woju narzą­dów u innych orga­ni­zmów, muta­cji cho­rób wymu­sza­ją­cych opra­co­wy­wa­nie nowych szcze­pio­nek, roz­rodu owa­dów odpor­nych na pesty­cydy, braku jakie­go­kol­wiek dowodu zaprze­cza­ją­cego ewolucji.

Głupota/nieintuicyjność — uwiel­biam gdy ktoś mi piszę, ale weź no tak na chłop­ski rozum. Zawsze wtedy pytam się takiej osoby jak myśli, ile jest nie­skoń­czo­no­ści. I czy jedna może być więk­sza od dru­giej. Otóż może.

Prze­cież mam wadę wzroku/serca/mózgu — ozna­cza to tylko tyle, że z tą wadą gene­tyczną da się żyć i roz­mna­żać. Zazwy­czaj z powodu roz­woju tech­no­lo­gii. Zresztą na temat ewo­lu­cji roz­pi­sał się Nie­tu­zin­kowy blog naukowy.

ateizm

Jest jesz­cze jedna rzecz, która mnie strasz­nie iry­tuje pro­wa­dząc roz­mowy na ten temat. Otóż ludzie wie­rzący uży­wają nomen­kla­tury nauko­wej do swo­ich uro­jeń — np. teo­ria kre­acjo­ni­styczna, spro­wa­dza­jąc tym samym naukowe zagad­nie­nia do reli­gij­nej nomen­kla­tury — np. dogmat ewo­lu­cji. A wystar­czy­łoby poświę­cić 2 minuty przed google, żeby się dowie­dzieć czym się różni teo­ria naukowa, od dogmatu.

8. Wiara i reli­gia zro­biła tyle dobrego dla Polski/świata

Dla mnie opóź­nia­nie roz­woju cywi­li­za­cyj­nego, depre­cjo­no­wa­nie praw czło­wieka, prze­śla­do­wa­nie mniej­szo­ści takich jak ate­iści, homo­sek­su­ali­ści, bądź kobiety, jawne wspie­ra­nie pedo­fi­lii, pale­nie i zakaz czy­ta­nia okre­ślo­nych ksiąg, zabi­ja­nie ludzi o poglą­dach nie­zgod­nych z kościel­nym dogma­tem, pro­wo­ko­wa­nie wojen reli­gij­nych, demo­ni­zo­wa­nie pre­zer­wa­tyw w opa­no­wa­nej przez wirus HIV Afryce, blo­ko­wa­nie roz­woju kul­tury, sztuki i nauki, inge­ren­cja w poli­tykę, wspie­ra­nie III Rze­szy i mar­no­wa­nie ogrom­nej ilo­ści pie­nię­dzy na prze­ka­zy­wa­nie ilu­zji nadzieji nie jest dzia­ła­niem dla dobra ludzkości.

Nie, kościół jako insty­tu­cja nie zro­bił zby wiele dobrego, ani dla Pol­ski, ani dla świata.

9. Opę­tał Cię szatan.

Nie­prawda. Byłem nawet kie­dyś u egzor­cy­sty. Jeśli taki sza­nowny święty mąż nie był w sta­nie wykryć obec­no­ści demona, zapewne jestem czysty.

10. Nie wie­rzysz w boga, bo to jest modne.

Uhm. Sam w życiu nie wymy­ślił­bym takiego argu­mentu, jed­nak mia­łem nie­szczę­ście go usłyszeć.

Gdy­bym chciał być modny kupił­bym iPhone’a, wsko­czył­bym na holen­derkę i z kub­kiem star­bucksa w ręku pod­ry­wał­bym na książke G.R.R. Martina.

A jed­nak poświę­cam swój czas i nerwy, żeby przed­sta­wiać mój świa­to­po­gląd w inter­ne­cie, co nie­jed­no­krot­nie pro­wa­dzi do jało­wych spo­rów, słu­cha­nia obelg i odbioru ogól­nie poję­tego chamstwa.

Popraw­niej­szą wer­sją byłoby „nie wie­rzysz w boga, bo jesteś masochistą”.

11. Bonus — prze­myśl to

I ten punkt dedy­kuję wszyst­kim, któ­rym udało się dotrzeć do końca. To wła­śnie ate­izm jest poglą­dem, do któ­rego trzeba doj­rzeć, pod­dać w wąt­pli­wość dogmaty i porząd­nie prze­my­śleć, zanim uda nam się wyjść z pod indok­try­na­cyj­nego parasola.

Co niby miał­bym prze­my­śleć? Czy może nie łatwiej byłoby żyć, gdy­byś nie był taki non­kom­for­ni­styczny? A może lepiej wyprzeć się jest sie­bie samego, w zamian za nie­pro­wo­ko­wa­nie ludzi do ata­ko­wa­nia mnie krzy­żem? Czy też po głęb­szym prze­my­śle­niu miał­bym przy­kla­snąć hipo­kry­zji, pedo­fi­lii, oraz dzia­ła­niu na szkodę mojego kraju?

Już to dosyć dokład­nie prze­my­śla­łem. Jeżeli jed­nak Ty masz jakieś wąt­pli­wo­ści, to chęt­nie spró­buję je roz­wiać — zdzislaw@zdzislaw.in


Ogło­sze­nie parafialne

Jakiś czas temu nagra­łem tro­chę odcin­ków Słowa na Nie­dzielę — ate­istycz­nego komen­ta­rza do róż­nych spraw wiary. O ile mery­to­ryka jest w porządku, to sprawa wygląda kiep­ściutko jeśli cho­dzi o ich formę. Pla­nuje zro­bić rework tych nagrań, ubrać je w bar­dziej atrak­cyjną formę i kon­ty­nu­ować nagrywanie.

Jeżeli podoba się Tobie ta ini­cja­tywa, zasub­skry­buj mój kanał — będę miał dodat­kową moty­wa­cję, żeby zro­bić to jak naj­le­piej — http://www.youtube.com/c/ZdzislawIn

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • http://mrkpassion.pl/ Kamil Macher Mr K.

    Jak ja to dobrze znam ; )