Archiwum:

Pierwszy miesiąc podróży — podsumowanie fotograficzne

Minął już mie­siąc od kiedy wsia­dłem w samo­lot na Bali­cach. W tym cza­sie zdą­ży­łem noco­wać w dzie­siąt­kach miejsc, poznać setki osób, poko­nać tysiące kilo­me­trów i roz­wiać milion wąt­pli­wo­ści doty­czą­cych wyjazdu. Zdą­ży­łem też prze­żyć mnó­stwo cie­ka­wych rze­czy, z czego więk­szo­ścią podzieliłem…

Czytelnictwo a sprawa polska

Pol­ska to dziwny kraj. Jed­no­cze­śnie 63% osób w poprzed­nim roku nie prze­czy­tało ani jed­nej książki, a jest w sta­nie zebrać 30 tys. pod­pi­sów w ciągu jed­nego dnia, aby wstrzy­mać sprze­daż książki dla dzieci.

Kostaryka — Co mnie tam zaskoczyło

Przede wszyst­kim to, gdzie ten kraj się znaj­duje. No, ale nie będziemy fol­go­wać tutaj moim ewi­dent­nym bra­kom z geo­gra­fii, bo wiki­pe­dię czy mapę może sobie otwo­rzyć każdy, kto ma taką chęć czy potrzebę. A że ja wcze­śniej nie mia­łem to…

Dlaczego nie polubiłem Dominikany?

W dupie mu się poprzew­ra­cało, wyje­chał gdzieś na drugi koniec świata, to kra­jów gdzie małpy cho­dzą swo­bod­nie, świeże owoce rosną na pla­żach, a nie­biań­skie plaże są na wycią­gnię­cie ręki i jesz­cze mu coś nie pasuje. Ano, jest parę takich rzeczy.

Życie to nie je bajka

Zasta­na­wia­li­ście się kie­dyś dla­czego Har­le­qu­iny są takie popu­larne? Tzn. tak mi się wydaje, bo sam nie czy­ta­łem, a spo­tka­łem tylko jedną osobę która to zro­biła, acz­kol­wiek setki tomów o ckli­wych tytu­łach „Spró­bujmy jesz­cze raz”, „Od pierw­szego wej­rze­nia”, „Nie­bez­pieczne zauro­cze­nie”, czy…

Co mnie zaskoczyło na Dominikanie

Cały mój wyjazd jest jed­nym wiel­kim zasko­cze­niem, bo takie było moje zamie­rze­nie. Bez więk­szego planu, z kil­koma ide­ami do zre­ali­zo­wa­nia poje­cha­łem z nasta­wie­niem zaskocz mnie świe­cie. No i zosta­łem zasko­czony, na początku na Dominikanie.

Konieczność matką zaradności

Ist­nieją tak trudne sytu­acje, o któ­rych w życiu nie powie­dzie­li­by­śmy, że sobie pora­dzimy. Do czasu, aż zaj­dzie taka koniecz­ność i wtedy nie będziemy mieć innego wyboru. Nie­stety nie zda­rzają się one zbyt czę­sto, a wręcz coraz rzadziej.

Adventure time

Ofi­cjal­nie roz­po­czy­nam pierw­szy wpis, od kiedy wyru­szy­łem w podróż. Czasu w samo­lo­cie i bate­rii w kom­pu­te­rze mam aż nadto, to skre­ślę parę słów o tym jak, gdzie i dla­czego. A przy­naj­mniej spró­buję upo­rząd­ko­wać swoje myśli, bo z odpo­wie­dziami na te…

Jak to jest być pewnym siebie

Jeśli ktoś się jesz­cze nie zorien­to­wał, jest to wpis o pew­no­ści sie­bie. Taka bar­dzo inte­re­su­jąca cecha cha­rak­teru, która pomaga nam dostać to co chcemy, unik­nąć kło­po­tów, pode­rwać dziew­czynę, czy skoń­czyć w wię­zie­niu. To ostat­nie nie brzmi zbyt zachę­ca­jąco, ale na…

Moje ulubione produkty z biedronki

Zawsze uwa­ża­łem, że jestem bad boyem, ale wczo­raj to prze­sze­dłem sam sie­bie. Wyrzu­cili mnie z bie­dronki. Gdy moi zna­jomi zga­dy­wali powód, dla któ­rego to się stało, naj­czę­ściej wymie­niali zła­pa­nie na pró­bie kra­dzieży, albo eks­hi­bi­cjo­nizm. Myśla­łem, że ludzie mają o mnie trochę…

Jak bardzo można zmarznąć?

Można zmar­z­nąć tak bar­dzo, że się umrze. Wtedy jed­nak nie bar­dzo można już o tym komuś opo­wie­dzieć. Można też odmro­zić sobie koń­czyny i musieć je ampu­to­wać. Albo cho­ciaż palce. My jed­nak ogra­ni­czymy się do takich sytu­acji, z któ­rych wycho­dzimy cało.

Level up

Na blogu wid­niał już kie­dyś wpis o takim tytule. Miało to miej­sce dwa lata temu i napi­sa­łem go z powodu swo­ich uro­dzin, a wcho­dze­nie na kolejny poziom miało ozna­czać zwięk­sze­nie cyferki w naszym wieku. Pisa­łem tam rów­nież o tym, że…

Historia moralnie niejednoznaczna

Nie ist­nieje coś takiego jak abso­lutna moral­ność, która spraw­dza się w każ­dych oko­licz­no­ściach. Moral­ność jest czymś, co ludz­kość cią­gle roz­wija i dosko­nali w sku­tej roz­woju, prze­mian cywi­li­za­cyj­nych czy ruchów oby­wa­tel­skich. Mimo tego i tak nigdy nie będziemy w sta­nie okre­ślić najbardziej…

Pierwsza zasada zawierania znajomości

–Wła­śnie kogoś takiego szu­ka­li­śmy. Speł­nia Pan wszyst­kie kry­te­ria, nawet dodat­kowe. Poprzed­nie doświad­cze­nia, umie­jęt­no­ści i refe­ren­cje są godne pozaz­drosz­cze­nia. Z chę­cią widzia­ła­bym Pana w zespole. Teraz możemy poroz­ma­wiać o warun­kach pracy. –Zga­dzam się. –Ale jesz­cze nie wspo­mnia­łam ani sło­wem o zakre­sie obowiązków,…