Autorytet

Zauwa­ży­li­ście może kie­dyś, że ksiądz nie mówi, a rze­cze. Nie cho­dzi, a kro­czy. Nie sra, a defe­kuje. Jest to auto­ry­tet, więc nie może być jak zwy­kły, szary zja­dacz cebuli.

Oni są wśród nas

Osoby, które ludzie mogą uznać za auto­ry­tet. Poli­cjant, lekarz, ksiądz, czy też ugar­ni­tu­ro­wany sprze­dawca pościeli. W wszyst­kich tych przy­pad­kach ubiór jest wyznacz­ni­kiem ich sta­tusu społecznego.

W takim stroju ludzie mają na nas zde­cy­do­wa­nie więk­szy wpływ, nie­za­leż­nie od tego czy mówią o zaka­zie picia alko­holu w miej­scach publicz­nych, szko­dli­wo­ści szcze­pień, zagro­że­niach pły­ną­cych z Har­rego Pot­tera, czy lecz­ni­czym wpły­wie owczej wełny na reumatyzm.

Cza­sem nawet jeste­śmy w sta­nie im uwie­rzyć, a nie­ko­niecz­nie muszą posia­dać jaką­kol­wiek wiedzę.

Strzeż się

Mówiąc auto­ry­tet mamy zazwy­czaj na myśli jakąś kon­kretną osobę. Auto­ry­te­tem może być Karol Woj­tyła, Lech Wałęsa, Józef Pił­sud­ski, Coco Chan­nel, Mahatma Gan­dhi, dzia­dek, czy kto­kol­wiek inny.

Jed­nak jaką mamy pew­ność, że ich życie jest takie jakie my byśmy chcieli mieć? Być może kła­mali, oszu­ki­wali, oczer­niali, wspi­nali się po tru­pach na wyżyny swo­jego suk­cesu, nie mieli przy­ja­ciół, ani poję­cia o życiu w kwe­stiach innych niż ich specjalizacja.

Auto­ry­tet to ktoś komu się bez­kry­tycz­nie wie­rzy, a ja jestem na to za nie­po­korny. Posia­da­nie wzorca do naśla­do­wa­nia ogra­ni­cza czło­wieka. Każdy jeden jest inny i należy być przede wszyst­kim sobą. Jeste­śmy jed­nak w sta­nie odnieść korzy­ści z posia­da­nia osób, które cenimy.

Jedyną sytu­acją, gdy osoba jest bez­re­flek­syj­nym auto­ry­te­tem dla innej, jest rela­cja rodzic-dziecko. Małe dziecko. Zda­waj sobie z tego sprawę i nie spier­dol tego, dopóki dziecko nie pod­ro­śnie i się zorien­tuje, że wcale nim być nie musisz.

Bądź lep­szy

Naj­waż­niej­sze to mieć osoby, które Cię inspi­rują. Nie­za­leż­nie od tego, czy ktoś jest kul­tu­ry­stą, lau­re­atem nagrody nobla z fizyki, arty­stą ulicz­nym, czy poświę­cił swoje życie aby pomóc innym. Dzięki temu nie będziesz musiał się ogra­ni­czać do osób z zakresu Two­ich zainteresowań.

Doceń ich samo­za­par­cie, upór, ciężką pracę, pogoń za marze­niami, walkę z prze­ciw­no­ściami losu, oraz inne cechy które pozwo­liły im się wybić. Wszystko po to, aby w chwi­lach sła­bo­ści przy­po­mnieć sobie ich histo­rię i czarną roz­pacz zmie­nić na „Co?! Ja sobie nie dam rady?”

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.