Brzydkie słowa

Sa takie słowa, któ­rych wypo­wia­da­nie skut­kuje gęsią skórką, bruzdą doty­kową, koła­ta­niem serca, skur­czem żołądka i mar­sko­ścią wątroby. Z powo­dów zdro­wot­nych sta­ram się ich uni­kać. Temat inspi­ro­wany sta­rym pomy­słem Kasi Gan­dor.

silence

Photo cre­dit: char­lotte henard / Foter / CC BY-SA

No to lecimy, słowa któ­rych nie lubię, bo źle brzmią:


Kon­ku­bina


Jed­nak nie wszystko po łaci­nie brzmi mądrze i dobrze. To kon­kretne słowo koja­rzy mi się głów­nie z salą roz­praw. Sam nie wiem co z tych dwóch gor­sze — kon­ku­bina czy powódka.

Na okre­śle­nie osoby z którą dzie­limy miesz­ka­nie, dzieci, wydatki, tro­ski, lody i życie, powinno ist­nieć ład­niej­sze słowo.


Liba­cja


Jesz­cze bar­dziej nega­tyw­nie nace­cho­wane niż kon­ku­bina. Zawiewa skrajną pato­lo­gią i sły­sząc je przed oczami mam ubru­dzo­nych eks­kre­men­tami i wymio­tami jego­mo­ściów leżą­cych na kar­to­nie w przej­ściu podziemnym.

Alko­hol zda­rza się pić spo­rej ilo­ści ludzi i raczej nikt nie opo­wiada, że brał udział w libacji.


Melina


Fał­szywy alarm. Melina to fajne słowo.

Na meli­nie, życie płynie.


Pasierb


PasiERB. ERB! ERP? DERP? Derp, derp, derp.

Pasierb jako wyraz smutku z oka­zji poże­gna­nia komu­ni­zmu. Pa sierp, pa młot.

Dla­czego to słowo zostało w ogóle wymy­ślone? Czy nie można syna/córki swo­jej kon­ku­biny nazy­wać po pro­stu dziec­kiem? Nawet przy­bra­nym, ale nie pasierbem.


Dewo­cjo­na­lia


Przez długi czas myśla­łem, że jest to wyraz okre­śla­jący narządy płciowe. Dalej nie koja­rzy mi się z niczym innym, jed­nak teraz już wiem, że są to akce­so­ria kultu religijnego.

Spró­buj je wymó­wić, posma­ko­wać na języku. I nie popeł­niaj wię­cej tego czynu.


Pozdra­wiam wszyst­kich Toma­szów W. I ich kon­ku­biny. Pasier­bów również.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.