Kategoria: Motivation

Względność szaleństwa

Jestem sza­lony, bo porwa­łem się na wyjazd z bile­tem w jedną stronę na drugi koniec świata. Tylko, że nie w swo­ich oczach.

O niebezpieczeństwach wychodzenia ze strefy komfortu

Strefa kom­fortu, taki chwy­tliwy zwrot. Sta­ram się go nie uży­wać zbyt czę­sto, bo nie mam aspi­ra­cji zmie­niać niczy­jego życia, ani prze­ko­ny­wać was, że sky is the limit. Głów­nie z powodu tego, że postrze­gam ją zupeł­nie ina­czej jest psychologiczno-couchingowa część internetu…

Jak się uczyć języków obcych?

Ile się naoglą­da­łem ostat­nio samo­zwań­czych eks­per­tów gwa­ran­tu­ją­cych naj­szyb­sze spo­soby jak się uczyć języ­ków obcych. Na szczę­ście zro­bi­łem to dopiero ostat­nio, więc mogę cał­kiem obiek­tyw­nie przed­sta­wić wam moją opi­nię laika.

Szkoła języka hiszpańskiego [Gwatemala, Antigua]

Nauka języka obcego jest jak nauka gry w tenisa sto­ło­wego. Naj­pierw uczy­łem się sam z ksią­żek i duolingo, ale to tak jakby poczy­tać instruk­cje do ping ponga i pooglą­dać filmy instruk­ta­żowe. Wiesz jak trzy­mać paletkę i może ci się udać…

Życie to nie je bajka

Zasta­na­wia­li­ście się kie­dyś dla­czego Har­le­qu­iny są takie popu­larne? Tzn. tak mi się wydaje, bo sam nie czy­ta­łem, a spo­tka­łem tylko jedną osobę która to zro­biła, acz­kol­wiek setki tomów o ckli­wych tytu­łach „Spró­bujmy jesz­cze raz”, „Od pierw­szego wej­rze­nia”, „Nie­bez­pieczne zauro­cze­nie”, czy…

Konieczność matką zaradności

Ist­nieją tak trudne sytu­acje, o któ­rych w życiu nie powie­dzie­li­by­śmy, że sobie pora­dzimy. Do czasu, aż zaj­dzie taka koniecz­ność i wtedy nie będziemy mieć innego wyboru. Nie­stety nie zda­rzają się one zbyt czę­sto, a wręcz coraz rzadziej.

Level up

Na blogu wid­niał już kie­dyś wpis o takim tytule. Miało to miej­sce dwa lata temu i napi­sa­łem go z powodu swo­ich uro­dzin, a wcho­dze­nie na kolejny poziom miało ozna­czać zwięk­sze­nie cyferki w naszym wieku. Pisa­łem tam rów­nież o tym, że…

To co nas nakręca

Zacznijmy od naj­star­szego, co mogę sobie przy­po­mnieć. Wcze­sne dzie­ciń­stwie, lat około 5. Jedno z pierw­szych, rów­nież trau­ma­tycz­nych prze­żyć. Poję­cie o świe­cie miało się zerowe, ale bar­dzo chciało się go pozna­wać. Co prawda sku­pie­nie i prze­no­sze­nie do pamięci dłu­go­trwa­łej nie dzia­łało naj­le­piej, ale nie nisz­czyło to naszego entu­zja­zmu. A naj­bar­dziej inte­re­su­jące było to, co nie było dla nas. Ze mną było tak samo.

Jak utrzymać postanowienia noworoczne?

Święta, święta, ten magicz­nie cudowny czas spod znaku cho­inki, smaku poma­rań­czy, zapa­chu sma­żo­nej ryby, widoku cho­inki (śniegu nie­ko­niecz­nie) z per­ma­nent­nym pod­kła­dem Last Chri­st­mas. Pew­nie jesz­cze nie zdą­ży­li­ście spró­bo­wać każ­dej potrawy, ani nie scho­wa­li­ście otrzy­ma­nych pod cho­inką skar­pet, ale mogli­ście już sobie…

Czy poświęcisz nogę w zamian za smoka?

Oglą­da­łem kie­dyś bajeczkę „Jak wytre­so­wać smoka”. Główny boha­ter zaprzy­jaź­nia się ze smo­kiem, który jest przed­sta­wi­cie­lem znie­na­wi­dzo­nego przez wikin­gów gatunku. W ramach przy­gód ratuje swoją wyspę przed ogrom­nych smo­kiem i przy­czy­nia się do oswo­je­nia gatunku, jed­nak nie bez obra­żeń — traci…

Gdy spełniają się marzenia

Nie­które marze­nia są ogromne, ich reali­za­cja może zająć całe życie, a cel jest wznio­sły. Innym razem będzie to drob­nostka nie­zro­zu­miała dla nikogo innego, czę­sto rów­nież dla nas samych. Wystar­czy drobny impuls, zasły­szane opo­wieść, prze­czy­tane zda­nie i po nas. W odmętach…

Priorytety

Wszystko ma swoje prio­ry­tety, czę­sto odwró­cone. Nie­stety. Hie­rar­chia war­to­ści na opak, przy­jem­no­ści ponad obowiązki.

Oszukaj swój mózg. Czerp z tego korzyści.

Mózg to fascy­nu­jący organ. Nie dość, że sam wymy­ślił swoją nazwę, to jesz­cze jeste­śmy go w sta­nie oszu­kać, a następ­nie to zaak­cep­to­wać. Zresztą każdy robi to dość czę­sto, tylko głów­nie po to, aby móc odpu­ścić wysi­łek. Brainception.

Bądźmy dziwni razem

Będąc w gim­na­zjum czło­wie­kowi różne głu­poty przy­cho­dzą. Okres dużej ilo­ści wol­nego czasu i małej ilo­ści roz­sądku, wstrzą­śnięty roz­po­czy­na­jącą się burzą hor­mo­nalną, może skut­ko­wać naj­dziw­niej­szymi pomy­słami. Tak też było w moim przypadku.