Parę słów o Charlie Hebdo

We Fran­cji dwóch eks­tre­mi­stów zamor­do­wało pra­cow­ni­ków redak­cji saty­rycz­nego tygo­dnika Char­lie Hebdo.

W związku z tą tra­ge­dią od razu zna­la­zło się milion eks­per­tów, głów­nie inter­ne­to­wych, w każ­dej dzie­dzi­nie. Nie­śmier­telne dys­ku­sje o kru­cja­tach, reli­gii pokoju i obra­zie uczuć. Każdy ma wyro­bioną i praw­dziwą opi­nię, czy to islam jest za to odpo­wie­dzialny, eks­tre­mi­ści, czy ogól­nie reli­gia. Inni uspra­wie­dli­wiają zabój­ców, wszak czy te obraź­liwe rysunki były konieczne? Stan­dard w takich sytuacjach.

Reszta ludzi pro­wa­dzi walkę w ramach obrony wol­no­ści słowa, choć pew­nie krztu­sili się widząc prze­śmiew­cze satyry ww. tygo­dnika z Jezu­sem, Żydami, itp, itp. Wypi­sują na kart­kach „Jestem Char­lie Hebdo” i wrzu­cają to na twit­tery i inne face­bo­oki. W takich chwi­lach wszy­scy są Pola­kami matu­rzy­stami Fran­cu­zami. Ja nie.

Pro­blemy za miedzą

Media zasy­pują nas mnó­stwem infor­ma­cji na ten temat. Jakoś donie­sie­nie z odle­głych kra­jów prze­cho­dzą bez echa, a tu taka straszna rzecz się wyda­rzyła pra­wie u nas, tuż za miedzą.Praktycznie sąsiad. Tro­chę nas wysta­wił pod­czas dru­giej wojny świa­to­wej, ale prze­cież to jest wręcz nasza Fran­cja. Dla­tego też odzew był nie­pro­por­cjo­nal­nie większy.

Gene­ra­li­za­cja, podwójne stan­dardy, etc.

Mówie­nie, że kon­tro­wer­syjna forma rysun­ków w jakiś spo­sób spra­wiła, że zasłu­żyli oni na śmierć jest nie­do­rzeczne. Wyda­wać by się mogło, że Islam posiada odgórne przy­zwo­le­nie (nie jest to do końca dobre słowo) na mor­do­wa­nie. Jest to ocze­ki­wane zacho­wa­nie, wręcz dziw­nie czu­li­by­śmy się gdyby takie bluź­nier­stwa zostały nie­po­msz­czone. Z zabój­cami soli­da­ry­zo­wali się nawet libe­ralni muzuł­ma­nie jak i nie­mu­zuł­ma­nie — prze­czy­tać można o tym u nie­za­wod­nego Syl­we­stra z bloga Pochodne Kofe­iny.

Jeste­śmy zabój­cami, daj nam tylko pre­tekst. Przy­po­mina mi to argu­men­ta­cję gwał­tów i obar­cza­nie ich winą kobiet. Bo wyzy­wa­jąco ubrane, bo piły alko­hol, bo flir­to­wały. Tak jak nie każdy muzuł­ma­nim (a nawet mniej­szość) ma zapędy ter­ro­ry­styczne, tak nie każdy męż­czy­zna ma zapędy gwał­ci­ciel­skie (a nawet mniejszość).

Za co można kogoś zabić?

Myśli­cie, że nie ma ludzi któ­rych poglądy wypro­wa­dzają mnie z rów­no­wagi? Abs­tra­hu­jąc tych, któ­rzy zabi­jają w imię sze­rze­nia swo­ich ide­ałów, są jesz­cze ludzie któ­rzy wie­rzą w home­opa­tię, rep­ti­lian (choć tu nie jestem do końca pewny czy to nie trol­ling), szko­dli­wość szcze­pio­nek, pła­ską Zie­mię, inge­ren­cję obcych cywi­li­za­cji na Zie­mii, auten­tycz­ność wre­stlingu, albo wpływ daty uro­dze­nia lub czar­nego kota na ich życie. Obra­żają oni mój zdrowy roz­są­dek, wieki roz­woju cywi­li­za­cyj­nego (nie­stety dość aktyw­nie hamo­wa­nego) i do tego nara­żają innych ludzi.

To co mnie powstrzy­muje od zabi­ja­nia, to nie jest fakt, że jesz­cze mnie wystar­cza­jąco nie spro­wo­ko­wali. Po pro­stu nie jestem zabójcą.

Spo­koj­nie, to tylko religia

Pod­su­mo­wu­jąc sprawa jest banal­nie pro­sta. Dwóch nie­przy­sto­so­wa­nych do życia w spo­łe­czeń­stwie ludzi owi­nęło swoją małost­ko­wość, zaco­fa­nie, nie­na­wiść i uprze­dze­nia w sztan­dar reli­gii. Wszystko po to, aby wmó­wić innym, że mor­do­wa­nie bez­bron­nych jest czymś szla­chet­nym. Nawet jeśli giną rów­nież przed­sta­wi­ciele tej reli­gii.

Gdy przy­glą­dam się światu, coraz czę­ściej dostrze­gam w nim palec boży. Nie­stety tylko ten środ­kowy. Taki wybiór­czy ateizm.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • http://slwstr.net/ slwstr

    ” Z zabój­cami soli­da­ry­zo­wali się nawet libe­ralni muzuł­ma­nie jak i nie­mu­zuł­ma­nie — prze­czy­tać można o tym u nie­za­wod­nego Syl­we­stra z bloga Pochodne Kofeiny. ”

    Nope, jedyna wypo­wiedź muzuł­ma­nina jaką przy­ta­czam, to ta nale­żąca do muzuł­mań­skiego ekstremisty.

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzislaw.in

      Tak, popeł­ni­łem skrót myślowy.

      Prze­glą­da­jąc inter­nety z łatwo­ścią można tra­fić na wypo­wie­dzi w stylu „jestem dobrym muzuł­ma­ni­nem, ale …”. Nie­stety nie udało mi się zna­leźć żad­nej kom­pi­la­cji takich wypowiedzi.