Co zabrać w długą podróż?

Pierw­sza duża podróż, to i teo­re­tycz­nie powi­nie­nem popeł­nić kilka błę­dów z zakresu ekwi­punku, na szczę­ście udało mi się ich unik­nąć. Głów­nie dzięki temu, że wcze­śniej podró­żo­wa­łem po Chor­wa­cji, oraz po Wło­szech, więc posta­no­wi­łem podzie­lić się z wami tym, co uwa­żam za naj­waż­niej­sze i czego nie powin­ni­śmy zapomnieć.

W końcu to wyjazd na dłu­żej. Przez kilka mie­sięcy będziemy eks­plo­ato­wać i nosić na ple­cak garstkę tych samych przed­mio­tów, więc należy je odpo­wied­nio dobrać, no i wziąć wszystko co potrzebne. Nie chcemy, żeby się oka­zało że przez kil­ka­dzie­siąt kilo­me­trów będziemy zmu­szeni iść z ple­ca­kiem i z każ­dym kro­kiem nie­po­trzebny cię­żar będzie nam się obi­jał o kark, albo buja­jąc się zawie­szony z boku, bo w ple­caku nie star­czyło już miej­sca, cią­gle będzie zmie­niał nasz śro­dek ciężkości?

To jesz­cze pół biedy, zawsze gra­nica naszej tole­ran­cji może zostać prze­kro­czona, podziu­ra­wiona miliar­dami poci­sków, zdep­tana milio­nami woj­sko­wych butów, roz­je­chana gąsie­ni­cami tysięcy czoł­gów, zdru­zgo­tana set­kami bomb, zdzie­siąt­ko­wana przez jeden koc, który tylko zaj­muje miej­sce i waży, a w ogóle się nie przy­daje. No tylko że jest taki mię­ciutki i w dino­zaury, więc możesz wytrzy­mać. Dasz radę go prze­cież dono­sić do domu.

O wiele gorzej gdy się okaże, że nie mamy cze­goś waż­nego w momen­cie gdy będziemy tego bar­dzo potrze­bo­wać. A zakup tego w dro­dze nie do końca okaże się moż­liwy, albo roz­sądny. W dodatku przy­go­to­wu­jąc się można zro­bić rese­arch i wybrać naj­lep­szą opcję z moż­li­wych. Albo przy­naj­mniej najładniejszą.

Co więc należy zabrać prócz pod­sta­wo­wej apteczki, cie­płych skar­pet i papieru toaletowego?

Komputer/telefon

Kom­pu­ter jest nie­zbędny. Pla­no­wa­nie podróży, szu­ka­nie infor­ma­cji, por­no­gra­fia, rezer­wo­wa­nie hosteli, kon­takt z bli­skimi, zresztą nie muszę nikogo prze­ko­ny­wać do przy­dat­no­ści tego urzą­dze­nia. Może być też tablet, czy jakiś dobry tele­fon, jed­nak ja potrze­buję kla­wia­turę. W końcu jestem blogerem.

Chyba jesz­cze nigdy nie wrzu­ci­łem wcze­śniej zdję­cia rze­czy, które sobie kupi­łem. W ogóle to szcze­rze pole­cam słu­chawki Sen­n­he­isera, to już dru­gie które mam, a poprzed­nie wytrzy­mały dłu­gie lata.

Tele­fon też jest bar­dzo ważny. Wiem że kie­dyś ludzie podró­żo­wali bez elek­tro­niki, ale teraz ją mamy i dzięki niej jest łatwiej, czemu więc mie­li­by­śmy jej uni­kać? Tele­fon mamy cały czas przy sobie i możemy korzy­stać z dobro­dziejstw apli­ka­cji, o któ­rych kie­dyś napi­szę osobny post.

Słu­chawki

Nie ufam ludziom, któ­rzy tak ważną życiową kwe­stię jak rodzaj słu­cha­nej muzyki pozo­sta­wiają przy­pad­kowi. Nie chce się tutaj wypo­wia­dać nega­tyw­nie o radiu, bo sza­nuję. Sza­nuję na rów­nej mie­rze co kolej parową, tele­graf, faks, tele­wi­zję ana­lo­gową, kasety VHS i magne­to­fo­nowe czy sys­tem impe­rialny. Miło że były, dobrze że ktoś je wymy­ślił (no może poza ostat­nim), ale teraz ich miej­sce jest w muzeum. Prze­cież jest tyle dobrych kawał­ków do odkry­cia, i tyle dobrych kawał­ków do słu­cha­nia na okrągło.

Do tego można ich uży­wać pod­czas podróży, spa­ce­rów, do roz­mów przez skype, są nie­zbędne do bie­ga­nia czy żeby spraw­dzić nowy kawa­łek Popka.

Szcze­pie­nia

Mam nadzieję, że wśród czy­tel­ni­ków nie ma szcze­pion­ko­scep­ty­ków, a pisa­nie tego punku to tylko pro forma. Inte­re­su­jącą kwe­stią może być koszt, więc infor­muję wszem i wobec, że zapła­ci­łem około tysiąca zło­tych za wizyty u leka­rza i szczepienia.

There will be some #tra­ve­ling soon. #vaccines

Zdję­cie zamiesz­czone przez użyt­kow­nika @zdzislawin

Kłódka

Abso­lutny must have. Przy­daje się, gdy chcemy scho­wać swoje rze­czy do szafki i zamknąć je na klucz. Czyli prak­tycz­nie zawsze. Nie­które hostele wypo­ży­czają, ale lepiej mieć swoją i pew­ność. Do tego możemy sobie wybrać kłódkę i drugi klucz scho­wać w jakieś awa­ryjne miejsce.

Poduszka

I w kom­ple­cie sto­pery. Począ­tek dobrego dnia zaczyna się od dobrego, nie­ko­niecz­nie dłu­giego, ale na pewno wygod­nego snu. A nie ma nic gor­szego, niż próba zna­le­zie­nia wygod­nej pozy­cji dla głowy gdy chcemy zasnąć, a do dys­po­zy­cji mamy jedy­nie pod­łogę, rękę, ścianę i ubra­nia, a prze­cież nie wiemy gdzie przyj­dzie nam spę­dzić każdą noc. Poduszka też przy­daje się w auto­bu­sach i wszel­kich środ­kach transportu.

No i sto­pery do uszu w kom­ple­cie do poduchy.

Apa­rat

Bez zdjęć nie ma dobrego wyjazdu. To dzięki nim po latach przy­po­mnimy sobie zatarte w pamięci szcze­góły, a jesz­cze mając konto na insta­gra­mie two­rzymy sobie chro­no­lo­giczny album naj­lep­szych ujęć. Od biedy wystar­czy dobry w telefonie.

Dobrym pomy­słem jest też zakup wodo­od­por­nej kamerki spor­to­wej i sel­fie sticka. Wtedy można robić epic­kie ujęcia.

Ale te dwa zdję­cia po pra­wej się dobrze ze sobą komponują.

Nożyczki i pil­nik do paznokci

Mam zna­jo­mego który nie uznaje noży­czek do paznokci i uważa, że praw­dziwy męż­czy­zna to paznok­cie tylko obgryza. Także u stóp. Co prawda można tylko po kąpieli, ale nie dla­tego że to obrzy­dliwe, tylko dla­tego że bez roz­mięk­cze­nia ich wodą są bar­dzo twarde i w momen­cie prze­gry­za­nia jak w końcu ten pro­dukt naskórka ustąpi, to zęby ude­rzają mocno o sie­bie. I to jest bar­dzo nieprzyjemne.

Obrzy­dliwe? Ja też nie mogłem uwie­rzyć, szcze­gól­nie że jestem dość wyczu­lony na punk­cie schlud­nych dłoni. Tak samo bar­dzo zwra­cam uwagę na higienę zębów, rów­nież czy­jąś. Jed­nak nie będę pisał o takiej pod­sta­wie jak szczo­teczka do zębów.

Kin­dle

Mnó­stwo ksią­żek w małym urzą­dze­niu z solidną bate­rią. Mój naj­lep­szy zakup w życiu.

Czy­ta­nie pod­czas jedze­nie. No i w ogóle jedze­nie, obie sprawy super.


Z naj­waż­niej­szych rze­czy, które dobrze zabrać w długą podróż to tyle, chyba o niczym nie zapo­mnia­łem. Oczy­wi­ście nie pisa­łem o rze­czach oczy­wi­stych (doku­menty, ple­cak, środki higieny), albo takich, które trzeba dopa­so­wać do desty­na­cji podróży (obu­wie, ubra­nia, śpi­wór), gdyż mam swo­ich czy­tel­ni­ków za ogar­nię­tych ludzi.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • http://www.nalewoinaprawo.pl/ Joanna Kwa­si­groch

    Dobry orga­ni­zer! Będę zagladać.

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Super, pozdro.

  • Zenek Kowal­ski

    Ilu calowy lap­top pole­casz do podróży?

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Zależy od wielu czyn­ni­ków. Na jak długo jedziesz, ile dasz radę dźwi­gać i co chcesz na nim robić. Ja wzią­łem podajże 13 calowy, bo mniej­szy to by nie miał sensu, przy obra­bia­niu fil­mi­ków, zdjęć, czy nawet pisa­niu dłuż­szych tek­stów zbyt mało rze­czy by się mie­ściło na ekra­nie. No i też im więk­szy tym moc­niej­sze pod­ze­społy może posia­dać. Zresztą wydaje mi się, że kupo­wa­nie mniej­szych w ogóle nie ma sensu.
      Acz­kol­wiek jeżeli nie potrze­bu­jesz spe­cjal­nie kom­pu­tera, to tablet może być dobrym rozwiązaniem.