Eksperyment Mischela

Czyli prze­pro­wa­dza­nie eks­pe­ry­men­tów na dzie­ciach, aby zoba­czyć co wspól­nego mają ze sobą cukierki i dalekowzroczność.

6905610461_cb1bd6b5b3_b

Oparł­byś się takiemu cukierkowi?

Psy­cho­lo­gia

XX wiek był cza­sem kiedy psy­cho­lo­gia prze­ży­wała naj­więk­szy boom. Opra­co­wane zostało mnó­stwo eks­pe­ry­men­tów, które nie­jed­no­krot­nie dały bar­dzo nie­ocze­ki­wane wyniki jak np. jeden z naj­bar­dziej zna­nych — eks­pe­ry­ment Mil­grama. Dzi­siaj jed­nak opo­wiem o innym z nich, w pol­skim tłu­ma­cze­niu zna­nym jako cukierka (mar­sh­mal­low test) prze­pro­wa­dzony w latach 60 przez Wal­tera Mischela. A na czym on polega?

Prze­bieg eksperymentu

Otóż potrzeba do tego eks­pe­ry­menta dziecka, sztuk jeden. Do tego cukie­rek, rów­nież sztuk jeden. Umiesz­czamy dziecko i cukierka w jed­nym pokoju, prze­ka­zu­jąc dziecku instruk­cje: możesz zjeść jed­nego cukierka od razu, albo pocze­kać chwilę (nie poda­wano ile) aż wrócę, to wtedy dosta­niesz dru­giego. Zacho­dzi tutaj zja­wi­sko zwane opóź­nioną gra­ty­fi­ka­cją — czyli przy­jem­no­ścią na którą trzeba poczekać.

Następ­nym kro­kiem eks­pe­ry­mentu jest obser­wo­wa­nie przez kolejne lata uczest­ni­ków. Oka­zało się — co wcale mnie nie zdzi­wiło — że dzieci któ­rym udało się powstrzy­mać od pokusy natych­mia­sto­wego zje­dze­nia w przy­szło­ści radziły sobie o wiele lepiej — cie­szyli się więk­szą sym­pa­tią, byli pewni sie­bie, lepiej radzili sobie w szkole, two­rzyli szczę­śliw­sze związki. Sło­wem idylla.

Wnio­ski

Skąd to się bie­rze? Otóż jak dosko­nale wia­domo, czło­wiek to zwie­rze, z tą drobną róż­nicą, że dys­po­nu­jemy czymś takim jak super­ego — czyli jeste­śmy w sta­nie się sprze­ci­wić instynk­towi. Żeby się na takie coś zde­cy­do­wać trzeba posia­dać cechy takie jak samo­kon­trola i dale­ko­wzrocz­ność. Są to cechy, które można sobie wyro­bić, wytre­no­wać, jed­nak trudno doszu­ki­wać się cze­goś takiego u dzieci przed­szkol­nych. One musiały po pro­stu mieć pre­dys­po­zy­cje do tego typu zacho­wań, ale wcale to nie zna­czy, że jeśli zje­dli­by­śmy hedo­ni­stycz­nie cukierka od razu, to nie ma już dla nas ratunku.

Trzeba po pro­stu być świa­do­mym sie­bie. Świata.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.