Epopeja codzienności

Czło­wiek porzu­cił życie w dżun­gli, aby prze­nieść się do miej­skiej dżun­gli, tym samym zmie­nia­jąc rodzaj nie­bez­pie­czeństw jakie na nasz czy­hają. Więk­szość z nich będzie pusto­szyć wyłącz­nie naszą psychikę.

Photo cre­dit: David Blac­kwell. / Foter / CC BY-ND

Punkt odnie­sie­nia

Jak niby mie­li­by­śmy zna­leźć swoje miej­sce w dra­bi­nie spo­łecz­nej, gdy­by­śmy nie porów­ny­wali się z innymi? Chęć bycia lep­szym, mądrzej­szym towa­rzy­szy nam od zara­nia. Zaczyna się od mamy porów­nu­ją­cej twój sto­pień roz­woju, z tabelą norm, a także z innymi dziećmi. Bez­po­śred­nio Cię to nie doty­czy, ale nie­ba­wem zaczyna się szkoła i przed­szkole. Wtedy jest o wiele gorzej. W zależ­no­ści od wieku obszar zain­te­re­so­wań się zmie­nia, jed­nak sam pro­ces jest niezmienny.

Mój Antek już prze­wraca się na plecy. Tydzień wcze­śniej niż pisze w „nowo­cze­sna mama”.
Po Krzy­sia rodzice przy­jeż­dzają samo­cho­dem.
Dla­czego nigdy nie byłem na obo­zie za gra­nicą, tak jak Danu­sia?
Kuba co tydzień spo­tyka się z inną dziew­czyną, a mnie od roku żadna nie chce.
Uhm, Kowal­scy znowu week­end spę­dzają na nar­tach.
Cie­kawe czy naprawdę mu staje, prze­cież ma tyle lat co ja.

War­to­ści

W począt­ko­wej fazie porów­na­nia opie­rają się głów­nie na majęt­no­ści rodzi­ców. Dopiero póź­niej prze­cho­dzi się do moż­li­wo­ści i osią­gnięć. Opty­mi­stycz­nie zakła­dam, że czy­tel­nicy prze­szli już przez ten pierw­szy poziom. Jeśli zaś cho­dzi o kolejne, to napo­ty­kamy tutaj dwie kwestie.

Dość duża grupa repre­zen­ta­cyjna — trzeba ją mieć, żeby móc pre­cy­zyj­nie okre­ślić swą pozy­cję w spo­łecz­no­ści. Na szczę­ście nie jest to zbyt duży pro­blem. Pozna­jemy mnó­stwo ludzi w róż­nych insty­tu­cjach, do któ­rych rzuca nas życie. Nie­moż­liwe jest utrzy­my­wa­nie kon­taktu z każ­dym (albo nawet z małą czę­ścią), ale z pomocą przy­cho­dzi nam face­book. I to jest druga kwestia.

Fil­tra­cja infor­ma­cji. Prze­cież każdy chce być tym lep­szym. Inter­net daje nam tę moż­li­wość wyboru tego, co prze­ka­żemy innym. Prze­gląd­nijmy sobie face­bo­oka, zoba­czymy to co zwy­kle. Zdję­cia z wycie­czek, zdję­cia gadże­tów, zdję­cia z klu­bów, zdję­cia jedze­nia, które umiesz­cza­jący uważa za eks­klu­zywne. 95% naszej aktyw­no­ści poka­zuje 5% naszego życia (pro­centy wymy­śli­łem, ale są chwy­tliwe). Mogło by się wyda­wać, że w ich życiu nie ma miej­sca na codzienność.

Czyli wycho­dzi na to, że porów­nu­jemy cało­kształt naszego życia, z naj­lep­szymi incy­den­tami z życia innych.
Depresyjne.

Epo­peja codzienności

Co w takim razie z pozo­sta­łymi 95 pro­cen­tami?
To jest tak naprawdę życie.

Nie sta­raj się pro­wa­dzić życia obfi­tu­ją­cego w nie­zwy­kłość.
Taka walka może wydać się zachwy­ca­jąca, jed­nak naprawdę jest głu­pia.
Zamiast tego znajdź cuda w codzien­no­ści.
Poczuj radość smaku pomi­dora, śpiewu pta­ków, szumu wia­tru.
Poznaj gorzki smak porażki. Nie wstydź się pła­czu, gdy umrze ktoś bli­ski.
Prze­ko­naj się, że dotknię­cie dłoni, może być naj­bar­dziej nie­zwy­kłą rze­czą.
Spraw, żeby zwy­czajne rze­czy ożyły dla Cie­bie.
Wtedy nie­zwy­kłość zabda o sie­bie sama.

I to jest o wiele bar­dziej war­to­ściowe, niż zdję­cie jakie­go­kol­wiek jedzenia.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • http://www.ventylacja.pl/ Ven

    Ja tam sta­ram się wyzna­wać taką zasadę, by cie­szyć się z byle czego! Ale przy tym nie krę­cić wokół wła­snej osi, tylko do cze­goś dążyć. Owszem, zazdrość zawsze się poja­wia, ale można zna­leźć nega­tywne aspekty tych pozor­nie ‘dobrych’ rze­czy, na przy­kład to, że za wiel­kimi domami kryją się jesz­cze więk­sze kre­dyty, ludziom uma­wia­ją­cym się co chwilę z kimś innym ciężko zna­leźć kogoś na dłu­żej, a dzieci boga­tych rodzi­ców rzadko się z nimi widują ;>.

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Otóż to. Jed­nak tekst na blogu powi­nien tyczyć jed­nego kon­kret­nego tematu (tym razem samo­re­flek­sji i doce­nia­niu codzienności).

      Gdy­bym chciał wspo­mnieć o dzie­ciach boga­tych rodzi­ców, dąże­niu do celu, wpły­wie popu­la­cji anty­lop krę­to­ro­gich na ilość samo­bójstw w Her­ce­go­wi­nie, to nikomu by się nie chciało czy­tać takich sąż­ni­stych postów, a mnie pisać 🙂

  • Szy­mon Drwal

    Można doło­żyć tutaj aneg­dotkę: -„Ale Mar­cin też dostał jedynkę.” -„Nie obcho­dzi mnie Mar­cin tylko Ty„
    Co nie­stety nie działa w drugą stronę 🙂
    Jed­nak czy znaj­do­wa­nie cudów w codzien­no­ści nie czyni życia obfi­tu­ją­cego w nie­zwy­kłość ?
    Smak pomi­dora, śpiew pta­ków i szum wia­tru ?
    Według mnie, wła­śnie znaj­do­wa­nie pozy­ty­wów w takich pro­stych czyn­no­ściach jak spa­cer przez park, czy uśmiech dru­giej osoby czyni życie niezwykłym 🙂

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Tak, wła­śnie o tym jest ten tekst 🙂