Jak skutecznie i bezboleśnie popełnić samobójstwo

Zawsze bawiły mnie nie­udane próby samo­bój­cze. Pla­nu­jąc swoją śmierć, nie pozwo­lił­bym sobie na fuszerkę. Ani na nic obrzydliwego.

Pod­ją­bym tę kon­tro­wer­syjną decy­zję, by żyć. Jak zawsze.

Wszystko prze­ciwko nam

Bywają cza­sem takie dni, że trudno jest odna­leźć choć jeden pozy­tywny aspekt egzy­sten­cji. Sami prze­ciw światu, a wszystko prze­ciw nam. Zawar­tość pro­ble­mów zdol­nych do unie­sie­nia przez nasze barki i psy­chikę gro­ma­dziła się niczym ciemne, burzowe chmury na hory­zon­cie, nara­stała, by w końcu nas dosię­gnąć i ude­rzyć z całą mocą swą.

Dzień w któ­rym każda rzecz wydaje się dziać nam na złość — a to but się roz­wiąże, a to tram­waj uciek­nie z przed nosa, a to w skle­pie nie mają wydać reszty, nie wspo­mi­na­jąc już o mniej bła­hych problemach.

Wtedy sta­jemy się samobójcami.

Pro­fil psy­cho­lo­giczny samobójcy

Nazy­wa­nie samo­bój­cami jedy­nie tych osób, które ode­brały sobie życie jest błę­dem. Wśród nich jest wielu, któ­rzy koń­czą samo­bój­stwem, cho­ciaż w ogóle nie należą do typu samo­bój­ców. Chęć tar­gnię­cia się na swoje życie nie tkwiła w ich psy­chice, lecz zostali do niej nie­jako przy­mu­szeni wyjąt­kowo nie­sprzy­ja­ją­cymi oko­licz­no­ściami. Gang­ster­skie pora­chunki, letalna cho­roba, chro­niczna depre­sja, długi, czy też szla­ban na komputer.

“Samo­bójca” nie­ko­niecz­nie musi żyć w szcze­gól­nie bli­skim kon­tak­cie ze śmier­cią. Ten typ ludzi wyróż­nia się tym, że samo­bój­stwo jest dla nich naj­bar­dziej praw­do­po­dob­nym rodza­jem śmierci, przy­naj­mniej w ich wła­snym mnie­ma­niu. Alter­na­tywną opcją roz­wią­za­nia swo­ich pro­ble­mów, która cza­sem nawet przy naj­mniej­szym wstrzą­sie każe pod­dać się inten­syw­nie wizji ode­bra­nia sobie życia.

Prze­słanki tych skłon­no­ści towa­rzy­szą takim ludziom już od wcze­snej mło­do­ści. Para­dok­sal­nie wśród samo­bój­ców znaj­dują się jed­nostki wyjąt­kowo twarde, odporne i odważne, które nigdy nie usi­łują tar­gnąć się na życie.

Nie­udana próba

Dla­czego w ogóle poru­szam ten temat? Ostat­nio uka­zał się arty­kuł w New­swe­eku, że w Pol­sce mamy epi­de­mię samo­bój­ców. Entu­zja­stów osta­tecz­nego roz­wią­za­nia kwe­stii pro­ble­mów życio­wych. Przy pró­bie samo­bój­czej zakoń­czo­nej suk­ce­sem istot­nie nie musimy się już niczym mar­twić, jed­nak jed­no­cze­śnie mar­nu­jemy poten­cjał prze­ży­cia nie­sa­mo­wi­tych chwil.

Jak to się dzieje, że można mieć odwagę żeby się zabić, jed­no­cze­śnie nie mając odwagi, żeby spró­bo­wać zmie­nić cał­ko­wi­cie swo­jego życia?

Cho­ciażby spa­ko­wać ple­cak i wyru­szyć daleką podróż, ucie­ka­jąc od pro­ble­mów i szu­ka­jąc miej­sca dla sie­bie na tym ziem­skim padole. Na samo­bój­stwo zosta­nie jesz­cze czas.

Nikt nie obie­cy­wał, że będzie łatwo

Cza­sem można zapo­mnieć o waż­nych rze­czach. Cza­sem można pomy­śleć, że powinno się pod­dać, bo nie pamięta się nawet jed­nego powodu, aby wal­czyć. To jest jed­nak łatwe roz­wią­za­nie, a wie­cie co jest trudne? Trudne jest wie­rzyć w swoją war­tość, wie­dzieć, że jest się wyjąt­ko­wym, nawet gdy nikt inny tego nie może zauwa­żyć. Nawet gdy samemu tego nie zauważamy.

Jestem typem samo­bójcy. Zła­pany przez nazi­stów na szpie­go­stwie nie zawa­hał­bym się, jed­nak nie wyobra­żam sobie rze­czy­wi­stej sytu­acji, w któ­rej mogłoby dojść do koniecz­no­ści zasto­so­wa­nia tego roz­wią­za­nia. W więk­szo­ści przy­pad­ków, można nie tylko coś popra­wić, ale cał­kiem zmie­nić swoje życie. Prze­cież to nie jest jesz­cze koniec świata.

Bo skoń­czy się świat, kiedy ty się skończysz.

Daj sobie pomóc

To nie wstyd być zała­ma­nym, to nie wstyd być w bez­na­dziej­nej sytu­acji. A co naj­waż­niej­sze, to nie wstyd pro­sić o pomoc. Daj sobie pomóc i skon­tak­tuj się z kimś kom­pe­tent­nym. Możesz też się skon­tak­to­wać ze mną — spró­buję pomóc.

116 123 – Tele­fon zaufa­nia dla osób doro­słych w kry­zy­sie emo­cjo­nal­nym
22 425 98 48 – Tele­fo­niczna pierw­sza pomoc psy­cho­lo­giczna
116 111 – Tele­fon zaufa­nia dla dzieci i mło­dzieży
801 120 002 – Ogól­no­pol­ski tele­fon dla ofiar prze­mocy w rodzi­nie „Nie­bie­ska Linia”
800 112 800 – „Tele­fon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trud­nej sytu­acji życiowej

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • annka

    Na stro­nie WIki­Vid rów­nież poja­wił się mate­riał wspie­ra­jący akcję, ale — co cie­kawe — w postaci video http://bit.ly/1Lfr3jd