Jak szukać w Google?

Wydaje Ci się, że wiesz?
Masz rację, wydaje Ci się.

google

Możesz wpi­sać dowolną frazę w google i wyszu­kać. To tak jakby kupić wypa­sio­nego smarphone’a i wyko­rzy­sty­wać go jedy­nie aby dzwonić.

Nie­ade­kwatne do moż­li­wo­ści narzędzia.

Umiem w komputer

Dostęp do infor­ma­cji nie był nigdy tak pro­sty jak teraz. Jed­nak ludzie mają pro­blemy z ich zna­le­zie­niem. Ba, mój kolega zawo­dowo zaj­muje się wyszu­ki­wa­niem infor­ma­cji i ich ana­lizą. Ja rów­nież w mojej poprzed­niej pracy musia­łem się powstrzy­my­wać od wysła­nia ludziom let me google that for you. Mię­dzy innymi dla­tego ten tekst powstał.

Jed­nym z naj­więk­szych mitów jest to, że jeżeli ktoś spę­dza dużo czasu przy kom­pu­te­rze, to na pewno „się zna”. Spró­buj­cie zna­leźć ile kosz­tuje usługa prze­in­sta­lo­wa­nia sys­temu. Zain­sta­lo­wa­nie ste­row­ni­ków i pod­sta­wo­wych pro­gra­mów, to dodat­kowy koszt. Ceny zaczy­na­jące się od 100 zło­tych, za tę banalną usługę. Mam wra­że­nie, że ludzie pod­cho­dzą do kom­pu­te­rów podob­nie jak do mate­ma­tyki — rezy­gnują na sam dźwięk tego słowa.

Młod­sze poko­le­nie też tego nie umie. Owszem znaj­dzie się paru samo­uków, ale to są wyjątki. Kto niby miałby ich nauczyć? Szkoła, która została na pozio­mie „nie będziesz prze­cież zawsze nosił ze sobą kal­ku­la­tora”, czy może rodzice, któ­rzy sami do końca nie wie­dzą, jak dzia­łają internety?

OK,  prze­cho­dzimy do kon­kre­tów, poni­żej przed­sta­wiam 5 z braku lep­szego słowa, tri­ków. Wybra­łem takie, któ­rych sam uży­wam czę­sto i od lat.

1. Znaki interpunkcyjne

Za pomocą doda­nia kilku sym­boli do wyszu­ki­wa­nej frazy zupeł­nie zmie­niamy spo­sób jej inter­pre­ta­cji przez googla. Można je ze sobą łaczyć.

„-słowo” znak minusa pozwala nam wyklu­czyć wyniki zawie­ra­jące dane słowo. Przy­datne, gdy reszta frazy ma różne zna­cze­nia. Np. gdy inte­re­suje nas pręd­kość mak­sy­malna jagu­ara, ale nie samo­chodu, tylko kota.

„inte­re­su­jąca nas fraza” — wpi­sa­nie w cudzy­słów wię­cej niż jed­nego słowa, spo­wo­duje wyszu­ka­nie stron, które zawie­rają dokład­nie dane wyra­że­nie. W tym przy­padku ą jest trak­to­wane jak a, itd.

„*” — gwiazda zastę­puje dowolny ciąg zna­ków. Wsta­wiamy ją, gdy umknęła nam część zda­nia, albo nie jeste­śmy pewni jakie to słówko, lub znamy tylko jego frament.

heisenberg

Wiemy że jest jakaś fizyczna zasada nie­ozna­czo­no­ści, ale nie pamię­tamy kto ją sfor­mu­ło­wał. Do tego chcemy unik­nąć wyni­ków z wikipedi.

 

2. Kon­wer­sja jednostek/walut

Wpi­su­jemy w for­ma­cie „x jednostek1 w jednostkach2″ i dosta­jemy war­tość na głów­nej stro­nie wyszu­ki­wa­nia. Jeżeli chcemy kon­wer­to­wać waluty, musimy użyć ich trzy­li­te­ro­wego kodu (np. PLN, USD, RTV, AGD).

konwersja

3. Wyszu­ki­wa­nie na stronie

Chce­cie uzy­skać infor­ma­cje znaj­du­jące się na jakiejś kon­kret­nej stro­nie, a nie posiada ona zin­te­gro­wa­nego narzę­dzia? Nic łatwiej­szego, wystar­czy dopi­sać „site:nazwastrony.pl

4. Poszu­ki­wa­nie pliku kon­kret­nego formatu

Szu­kasz goto­wych pre­zen­ta­cji, albo chcesz koniecz­nie zna­leźć plik for­matu pdf? Dopisz do wyszu­ki­wa­nej frazy „filetype:format”. Łącząc dwie ostat­nie aka­pity, pod­czas stu­diów wyszu­ki­wa­łem przy­kłady prac magi­ster­skich. Choć poten­cjal­nych zasto­so­wań są tutaj tutaj tysiące.

magisterka

Praca magi­ster­ska for­matu pdf, znaj­du­jąca się na ser­we­rze AGH. Rów­nie dobrze można wyszu­kać pliki *.doc

5. Wyszu­ki­wa­nie obrazem

Moje ulu­bione zosta­wi­łem sobie na koniec. Wcho­dząc na google gra­fika, jeste­śmy w sta­nie wyszu­ki­wać za pomocą poda­nego obrazka. Znaj­du­jemy strony, na któ­rych się znaj­duje, a także podobne gra­ficz­nie obrazy. Do czego to się może przydać?

Chcemy zoba­czyć tę samą gra­fikę w więk­szej rozdzielczości.

Zoba­czy­li­śmy nie­sa­mo­wi­cie śmieszną/wspaniałą gra­fikę pod­pi­saną jako źródło:internet, a chcemy poznać jego autora. Wyszu­ku­jąc obra­zem, z łatwo­ścią znaj­dziemy oryginał.

Flir­tu­jąc przez inter­net ktoś wysłał nam zdję­cie. Bez pro­blemu wystal­ku­jemy ser­wisy spo­łecz­no­ściowe tej osoby.

grafika

Pod­su­mo­wa­nie

Pole­cam poba­wić się i pote­sto­wać powyż­sze roz­wią­za­nia. Google i tak uży­wasz co naj­mniej kil­ka­na­ście razy dzien­nie, więc potrak­tuj to jako dłu­go­ter­mi­nową inwe­sty­cję.

PS. Postać wspa­nia­łego hac­kera została wzięta z filmu Kung Fury, dostęp­nego na youtube.

google

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • Kon­rad

    O 4 nie wie­dzia­łem, zaś wyszu­ki­wa­nie obra­zem u mnie zazwy­czaj nie działa tak dobrze.
    Głów­nie wyszu­kuje obrazy podobne wizu­al­nie, ze zbli­żoną kolo­ry­styką. Trzeba uży­wać słów klu­czo­wych by zawę­zić zasięg

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      To i tak sporo zna­łeś. Algo­rytm nie jest dosko­nały, no ale wła­śnie po to są dodat­kowe narzę­dzia do zawę­ża­nia. Pozdrawiam