Koszty półrocznej podróży po Ameryce Środkowej

Dziś o tym co wszy­scy lubią naj­bar­dziej. Ile co kosz­tuje, ile się wydaje, ile kto ma pie­nię­dzy, na pod­sta­wie wła­snego doświad­cze­nia w pół­rocz­nej podróży i bar­dzo skru­pu­lat­nych nota­tek doty­czą­cych mojego budżetu pod­czas samot­nej podróży.

Tak naprawdę, to notatki nie są aż tak bar­dzo skru­pu­latne, w porów­na­niu do tych które pro­wa­dzi­łem wio­dąc stan­dar­dowe życie kor­posz­czura. Te dane służą tylko poka­za­niu rzędu wyda­wa­nych kwot. Trudno na ich pod­sta­wie wychwy­cić któ­rędy pie­nią­dze nie­po­trzeb­nie ucie­kają, bo pod­czas podróży nie da się pro­wa­dzić ure­gu­lo­wa­nego trybu życia, a do tego jest jest o wiele wię­cej nie­spo­dzie­wa­nych wydat­ków. Nor­mal­nie zapi­suję sobie z o wiele więk­szą sta­ran­no­ścią i pre­cy­zją, tutaj jed­nak ogra­ni­czy­łem się do kilku naj­prost­szych kategorii.

Uzbie­rał mi się już dość ładny kop­czyk monet z róż­nych kra­jów. W ogóle wie­cie że ame­ry­kań­skie monety nie mają nomi­nału 20 cen­tów? Jest moneta 25 cen­tów. Mózg rozjebany.

Zanim jed­nak przej­dziemy do kon­kret­nych kwot, trzeba pamię­tać że te dane są jedy­nie poglą­dowe. Wszystko zależy od tego gdzie będziemy podró­żo­wać, w jaki spo­sób, na czym oszczę­dzać, naszych umie­jęt­no­ści tar­go­wa­nia się, a także od szczę­ścia. Można zapewne zro­bić tę samą trasę 2 razy taniej, jak i 8 razy dro­żej (w tym kie­runku to raczej nie ma ogra­ni­czeń). Na początku opi­szę jak wygląda mój tryb podróży. Zało­ży­łem sobie podró­żo­wa­nie budże­towe, jed­nak ist­nieją rze­czy, na które bez pro­blemu mogę wydać dużo pie­nię­dzy. A na co kon­kret­nie wyda­łem i ile?

Kate­go­rie

Noc­legi. Couch­sur­fing jest tak niszo­wym tema­tem, że odpu­ści­łem cał­ko­wi­cie. Prak­tycz­nie każdą noc spę­dzi­łem w hostelu, jedy­nie kilka w namio­cie (wypo­ży­czo­nym). Wyszu­kuję tanich i jak się da to przy­zwo­itych. Jeżeli nie ma roba­ków, można się wyką­pać i jest inter­net, to w zupeł­no­ści mnie zado­wala, w końcu jestem tu aby spę­dzić noc czy dwie, a nie zamiesz­kać na stałe. Parę razy byłem w ład­nych hoste­lach, z ogrom­nymi łóż­kami, garstką osób w dormie, wypa­sioną kuch­nią, tuż nad rzeką z roz­ło­żo­nymi hama­kami i innymi atrak­cjami, ale wcale nie potrze­buję takich rze­czy. Wolę oszczę­dzić te kilka dola­rów na każ­dej nocy, szcze­gól­nie że tych nocy pra­wie 200 za mną, a jesz­cze sporo przede mną. Nie zawsze jed­nak taniej zna­czy gorzej. Te słowa piszę z hostelu Bambu w Pana­mie, David gdzie są do wyboru dwa dormy — jeden w pomiesz­cze­niu, a drugi w domku na drze­wie. I mimo że ten drugi wart jest o wiele wię­cej, to kosz­tuje 3 dolary mniej.

Nie tylko miesz­kam w domku na drze­wie, ale jest tutaj też dziwny kotek. Gość mi mówił jak to zwie­rze się nazywa po hisz­pań­sku, ale nie pamiętam.

Trans­port. W prak­tycz­nie wszyst­kich przy­pad­kach sta­wiam na lokalne środki, uni­ka­jąc przy tym tro­chę wygod­niej­szych i znacz­nie prze­pła­co­nych trans­por­tów dla tury­stów. Wycho­dzi to nieco wol­niej, mniej wygod­nie i znacz­nie taniej. Kilka razy zda­rzyło mi się prze­je­chać się sto­pem, ale zawsze przy­pad­kiem. Tzn. nigdy nie pla­no­wa­łem, że będę łapał stopa, tylko jakoś tak się oka­zało. Prócz szkoły hisz­pań­skiego, kursu nur­ko­wa­nia i dwóch miejsc gdzie zatrzy­ma­łem się na troszkę dłu­żej, z zasady nie zostaje wię­cej niż 2–3 noce, więc jeż­dżę cał­kiem sporo. Do tego sta­ram sporo spa­ce­ruję. Jeżeli z dworca do hostelu jest 2–3 km, to idę. Tak­só­wek, czy miej­sco­wych odmian moto-taxi uży­wam tylko gdy jest zła pogoda, zbyt późno, albo chcę zdą­żyć na wcze­sny autobus.

Jedze­nie. Jest to ostat­nia z rze­czy, na któ­rej bym oszczę­dzał. Nie zna­czy to jed­nak, że cho­dzę do eks­klu­zyw­nych, euro­pej­skich restau­ra­cji (kilka razy popeł­ni­łem ten błąd). Sta­ram się odnaj­dy­wać miej­sca do któ­rych cho­dzą miesz­kańcy, jeżeli nie sta­no­wią co naj­mniej połowy gości, to nie jest to dobry znak. W więk­szo­ści przy­pad­ków są to małe jadło­daj­nie tzw. come­dor, bądź jedze­nie z ulicz­nych stra­ga­nów. Na pal­cach obu rąk mógł­bym zli­czyć razy, w któ­rych sam goto­wa­łem. Rów­nież jeśli stra­cił­bym kilka pal­ców. Do tego kupuję sporo owo­ców, ale one są dość tanie.

No chyba że jabłka. Takich dro­gich to w Pol­sce nie macie, 3 euro za kg.

Alko­hol. Nie­spe­cjal­nie prze­pa­dam, ale jakoś odru­chowo zapi­sy­wa­łem wszystko w osob­nej kate­go­rii, więc pokażę i to. Kilka razy zda­rzyło mi się kupić jakieś driny, czy jakieś bro­wary jak wysze­dłem ze świeżo pozna­nymi ludźmi. O wiele bar­dziej z powo­dów socjal­nych, niż tego że lubię smak, albo bycie pija­nym. Oczy­wi­ście ceny są zależne od kraju, ale można przy­jąć, że ceny w knaj­pach są porów­ny­walne, a ciężki alko­hol jest tutaj droższy.

Atrak­cje w więk­szo­ści dzielą się na prak­tycz­nie dar­mowe i na dro­gie. Żebym gdzieś poszedł, sto­su­nek mojego zain­te­re­so­wa­nia przez cenę musi osią­gnąć odpo­wiedni poziom, także część sobie odpu­ści­łem. Z dru­giej strony jestem w sta­nie dużo zapła­cić, jeżeli znajdę coś god­nego uwagi (np. nur­ko­wa­nie). Prócz takich zor­ga­ni­zo­wa­nych atrak­cji wrzu­ci­łem tutaj wszel­kiego rodzaju bilety do muzeów, par­ków naro­do­wych, czy inne takie.

Inne — w tej kate­go­rii zapi­sa­łem wszyst­kie wydatki, któ­rych nie chciało mi się kate­go­ry­zo­wać, zazwy­czaj z tego powodu że nie­wiele się na nie wydaje. W głów­nej mie­rze znaj­dują się tutaj pamiątki, pral­nia, środki kosme­tyczne, ubra­nia, w skró­cie wszystko co nie wli­cza się w poprzed­nie kategorie.

Zna­cie już mniej wię­cej zało­że­nia i to jak wygląda moja podróż. Zanim jed­nak przej­dziemy do poszcze­gól­nych kra­jów, poświęcę jesz­cze aka­pit na opis przy­go­to­wań do podróży. Tego ile i na co wyda­łem, zanim wyru­szy­łem z domu. W związku z fak­tem, że nigdy wcze­śniej nie podró­żo­wa­łem na taką skalę, musia­łem kupić prak­tycz­nie wszystko.

Przy­go­to­wa­nia

Opieka medyczna — Ame­ryka środ­kowa to egzo­tyczny region świata, gdzie gra­sują cho­roby, do któ­rych nie jeste­śmy przy­zwy­cza­jeni. Mimo że więk­szość kra­jów szcze­pie­nia na nie uznaje za zale­cane, ale nie obo­wiąz­kowe, warto je zro­bić. Dwie wizyty u leka­rza, plus cztery szcze­pie­nia i skom­ple­to­wa­nie pod­sta­wo­wej apteczki podróż­nej i ubez­pie­cze­nie w Euro26 kosz­to­wało mnie 1250 zł.
Cie­ka­wostka — jeżeli masz ubez­pie­cze­nie w Niem­czech, możesz dostać zwrot pie­nię­dzy za szczepienia.

Sprzęt — Przede wszyst­kim ple­cak, nawet jeżeli nie pla­nu­jesz for­sow­nych mar­szów gór­skich, to warto żeby był wygodny, bo nie­jed­no­krot­nie będziesz go nosić. Rów­nież warto dobrać roz­sąd­nie roz­miar ple­caka. Ja mam Quechua easy­fit 70 (400 zł), który jest dość spory, ale nie muszę zamie­niać się w mistrza tetrisa pod­czas pako­wa­nia, a i bez stra­chu o miej­sce mogę sobie coś doku­pić. Do tego ma z tyłu spe­cjalny zamek wzdłuż głów­nej komory, co znacz­nie uła­twia jego eks­plo­ata­cję. Dodat­kowo kupi­łem leciutki śpi­wór (150 zł), żeby mieć na wszelki wypa­dek. Przy­dał mi się led­wie kilka razy i to nigdy nie był nie­zbędny. I jesz­cze do tego san­dały trek­kin­gowe (400 zł). Wiem, że pod wzglę­dem atrak­cyj­no­ści brzmi to jak mul­ti­pla cabrio, ale pod­czas dłu­giej podróży uży­tecz­ność jest naj­waż­niej­szą cechą. A w tym są aku­rat bar­dzo dobre.

Nie wiem co wrzu­cić, więc wrzucę stre­etart z Boqu­ete, Panama

Ubra­nia — O ile bie­li­znę i lek­kie ubra­nia to po pro­stu można wycią­gnąć z szafy, tak te na gor­szą pogodę wola­łem kupić nowe. Po pierw­sze zestaw wodo­od­porny — kurtka i spodnie z odpi­na­nymi nogaw­kami (400 zł, nie oce­niaj­cie mnie przez pry­zmat tych spodni, tylko spodnie przez pry­zmat uży­tecz­no­ści), do tego lekka, ale cie­pła bluza z Deca­th­lona (60 zł). W połą­cze­niu ze sobą dają zdu­mie­wa­jące efekty. Koniecz­nie jesz­cze bie­li­zna ter­miczna. Prócz tego kupi­łem sobie oku­lary prze­ciw­sło­neczne (65 zł), ręcz­nik podróż­ni­czy (30 zł), mały ple­cak, kosme­tyczkę, kąpie­lówki, kilka par świe­żej bie­li­zny i skarpet.

Elek­tro­nika — Tu przy­go­to­wa­łem się porząd­nie i tro­chę rze­czy kupi­łem. Przede wszyst­kim kamerę spor­tową sjcam5000+ (640 zł) z sel­fie stic­kiem (70 zł),oraz tele­fon Sony Xpe­ria Z1 (740 zł), które to rze­czy już mi obie ukra­dli. Z tego co mi zostało to kom­pu­ter Sony Vaio 11A (2800 zł), słu­chawki Sen­n­he­iser PMX95 (200 zł, pole­cam je z całego serca), Kin­dle Paper­white 3 z etui (612 zł), power­bank (116 zł), sta­tyw goril­la­pod (76 zł), latarkę czo­łową no i żeby móc to łado­wać to adap­ter uni­wer­salny do gniaz­dek (25 zł).

Oczy­wi­ście nie wymie­ni­łem co do sztuki każ­dej rze­czy, a cenę poda­łem tylko przy więk­szych zaku­pach. Wszystko wyżej wymie­nione łącz­nie kosz­to­wało mnie 8100 zł. No i wisienka na tor­cie czyli bilet do Ame­ryki — popeł­ni­łem ten błąd, że przy­le­cia­łem na Domi­ni­kanę (340 $), skąd wbrew pozo­rom i zdro­wemu roz­sąd­kowi nie da się wydo­stać łodzią. Także musia­łem kupić kolejny bilet, do Kosta­ryki za prak­tycz­nie tę samą kwotę (320 $).

Plan podróży

W skró­cie to wyglą­dało tak, że odwie­dzi­łem Domi­ni­kanę, następ­nie przy­le­cia­łem do Kosta­ryki, gdzie spę­dzi­łem kilka dni i wyru­szy­łem na pół­noc. Posie­dzia­łem mie­siąc w Hon­du­ra­sie, następ­nie trzy w Gwa­te­mali, aż zaje­cha­łem do Mek­syku. Następ­nie w prze­ciągu prak­tycz­nie tygo­dnia wró­ci­łem z powro­tem do Kosta­ryki przez Sal­wa­dor drogą wodną, omi­ja­jąc przy tym drugą wizytę w Hon­du­ra­sie, a następ­nie zachod­nim wybrze­żem prze­je­cha­łem do Panamy, gdzie jestem aktu­al­nie. Jakby ktoś był bar­dziej zain­te­re­so­wany szcze­gó­łami, to poni­żej znaj­dzie linki do kon­kret­nych wpi­sów z podsumowaniami:

Domi­ni­kana

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
14
10 $
195 $
108 $
24 $
15 $
85 $
5 $
432 $

Domi­ni­kana budzi we mnie mie­szane uczu­cia. Jest to dobry kraj jak mamy zamiar zostać w jed­nym miej­scu na sur­fing albo pla­żing, wyku­pimy sobie jakieś all inc­lu­sive i nie będziemy musieli się uże­rać z ludźmi, to jest to raj na ziemi. Naprawdę prze­piękne oko­licz­no­ści, jed­nak jak dodamy ludzi, któ­rzy nie tylko chcą na nas zaro­bić, ale wręcz wyci­snąć wszystko rzu­ca­jąc nawet 10-krotnie wyż­sze ceny, to nawet naj­pięk­niej­sze plaże tego nie nad­ra­biają. Zresztą moja ulu­biona histo­ria, to pani w infor­ma­cji tury­stycz­nej w sto­licy powie­działa mi, że nie ma trans­portu publicz­nego na lot­ni­sko, a jak jej wygar­ną­łem, że to kłam­stwo i mi nie chce pomóc, to powie­działa że skoro mam pie­nią­dze na podró­żo­wa­nie, to mogę zapła­cić za tak­sówkę. Zde­cy­do­wa­nie odra­dzam w ramach wycie­czek back­pac­ker­skich, czy takich które mają na celu zje­cha­nie kraju, bo nie dość że strasz­nie słabo to idzie, to jesz­cze nie ma się z niej jak wydostać.

To wła­śnie tu spo­tka­łem naj­bar­dziej foto­ge­niczne plaże.

Ja mia­łem to szczę­ście, że spo­tka­łem dwoje pola­ków, któ­rzy przy­je­chali tam na waka­cje z kon­kret­nym pla­nem i wyna­ję­tym samo­cho­dem. Jako, że to były ich jedyne waka­cje w roku, to musia­łem się dosto­so­wać do wyboru miejsc noc­le­go­wych (dro­gie), ale za to nie musia­łem się mar­twić trans­por­tem, orga­ni­za­cją atrak­cji i tar­go­wa­niem się o nie. Zresztą sam kraj do naj­tań­szych nie należy.

Kosta­ryka

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
9
2x3 $
104 $
90 $
65 $
3 $
170 $
0 $
432 $

Kosta­ryka jest prze­piękna. Prze­piękna, ale droga. Dla­tego też posta­no­wi­łem szybko zro­bić kilka atrak­cji i ucie­kać. Tak też spę­dzi­łem dzień na spły­wie raftin­go­wym (99 $), poje­cha­łem na wycieczkę przez las desz­czowy na jezioro znaj­du­jące się w kra­te­rze wyga­słego wul­kanu (50 $), byłem w rzece zasi­la­nej źró­dłem geo­ter­mal­nym i odwie­dzi­łem plan­ta­cję kawy (22 $). Znaj­duje się tutaj mnó­stwo stref kli­ma­tycz­nych, co skut­kuje ogrom­nym zróż­ni­co­wa­niem flory i fauny. To był jesz­cze począ­tek mojej podróży, więc korzy­sta­łem z pry­wat­nego przewoźnika.

W Kosta­ry­kań­skim dżun­glu chyba był ten sam zwierz.

Do tego przy­jeż­dża­jąc przez nią kilka dni temu ukra­dli mi tele­fon, a następ­nie oka­zało się, że zachod­nie wybrzeże to prak­tycz­nie tylko i wyłącz­nie miej­sca, gdzie można sur­fo­wać. Zapewne jest tam o wiele wię­cej miejsc war­tych zoba­cze­nia, no ale prze­cież to miał być wyjazd z niskim budżetem.

Nika­ra­gua

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
16
2x13 $
98 $
70 $
39 $
2 $
55 $
13 $
277 $

Naresz­cie coś taniego. Pamię­tam jak wzią­łem dolara w kie­szeń i wysze­dłem bez zna­jo­mo­ści hisz­pań­skiego, ale z moc­nym posta­no­wie­niem kupie­nia za to ana­nasa. Bo w końcu jestem w egzo­tycz­nym kraju i chce jeść tanio lokalne owoce. Jak wiel­kie było moje zdzi­wie­nie, gdy dosta­łem trzy. Dwa zja­dłem od razu i tak spa­rzy­łem język, że trze­ciego musia­łem oddać. Przy­je­cha­łem do sto­licy, ale tam jest obrzy­dli­wie (wszyst­kie stolice/duże mia­sta w Ame­ryce Cen­tral­nej są brzyd­kie i bar­dziej nie­bez­pieczne, a do tego zupeł­nie nie­tu­ry­styczne. Można, a nawet powinno się je omi­jać, nic na tym nie stra­cimy, a wręcz zyskamy spo­kój i wię­cej czasu w war­tych tego miej­scach). Ze sto­licy trans­por­tem miej­skim poje­cha­łem do Leon, gdzie posta­no­wi­łem odpo­cząć kilka dni. Zje­cha­łem sobie z wul­kanu, posie­dzia­łem na pla­żach, poroz­ma­wia­łem z ludźmi w hoste­lach i cho­dzi­łem kilka razy dzien­nie na obiad za pół­tora dolara. Oka­zało się, że jadąc tam omi­ną­łem jedną z naj­więk­szych atrak­cji kraju — wyspę Ome­tepe, która jest prak­tycz­nie tylko dwoma wul­ka­nami na ogrom­nym jezio­rze w środku kraju.

Wyspa Ome­tepe widoczna z brzegu jeziora.

Na szczę­ście w dro­dze powrot­nej nad­ro­bi­łem to nie­do­pa­trze­nie. Wyspa jest warta odwie­dze­nia nawet na parę dni, ale naj­le­piej jakby ktoś chciał spę­dzić sobie tydzień czy dłu­żej w takim odcię­ciu. Prócz mia­ste­czek znaj­duje się w niej kilka miej­scó­wek prak­tycz­nie w środku dżun­gli. Nawet dróg do tych miejsc za bar­dzo nie ma. Przy­jeż­dżasz i odpo­czy­wasz. Masz zapew­nione naj­spo­koj­niej­sze warunki na świe­cie, miesz­ka­jąc z oko­liczną rodziną (to nie są hotele, tylko pry­watne domy gdzie miesz­kają całe, kilku poko­le­niowe rodziny), która rów­nież zapew­nia wyży­wie­nie. Ja bym się nudził, ale kilka dni w hostelu w jed­nym z mia­ste­czek było super doświad­cze­niem. Sam noc­leg był bar­dzo tani (5$), jed­nak cena jedze­nia jest kil­ku­krot­nie wyż­sza niż w innych czę­ściach kraju (co ozna­cza obiad za 5–7$). Super opcją jest wypo­ży­cze­nie moto­cy­kla (20 $), czy quada, aby obje­chać wyspę.

Hon­du­ras

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
28
6 $
94 $
144 $
73 $
16 $
750 $
80 $
1152 $

Na począ­tek wylą­do­wa­łem w sto­licy, która jest droga i obrzy­dliwa, a do tego podobno nie­bez­pieczna. Póź­niej mia­łem pro­blemy z wydo­sta­niem się z niej z powodu Wiel­ka­nocy, ale udało mi się auto­sto­po­wać nad jezioro Yojoa, które jest miej­scem zde­cy­do­wa­nie war­tym odwie­dze­nia. Prócz nie­sa­mo­wi­tych oko­licz­no­ści przy­rody znaj­duje się tam też bar­dzo znany i dobry hostel/restauracja/browar. Tanie noc­legi (było pełne, więc wypo­ży­czyli mi namiot co wyszło jesz­cze taniej 3,5 $), dobre jedze­nie (choć ich duże por­cje nie są dla mnie duże), a do tego więk­szość brzegu jeziora jest dzie­wi­cza i można iść na wschód słońca połą­czony z obser­wa­cją pta­ków, oko­liczne wodo­spady, jaski­nie, czy po pro­stu wypo­ży­czyć kajak albo łódkę. Wciąż mnie boli jak przy­po­mnę sobie odci­ski, które mi się zro­biły od drew­nia­nych wio­seł. Nie zosta­łem tam jed­nak długo, bo wpła­ci­łem zaliczkę na kurs nur­ko­wa­nia na wysie Utila (basic + advan­ced open water diver 750 $, gdzie w cenie było jesz­cze podajże 7, czy 8 noclegów).

Jedno z moich naj­ulu­bień­szych zdjęć, które zrobiłem.

Utila jest naj­bar­dziej war­tym odwie­dze­nia miej­scem w całym Hon­du­ra­sie, choć jeśli nie zamie­rzasz nur­ko­wać, to nie ma sensu tam przy­jeż­dżać. Wyspa żyje nur­ko­wa­niem i obsługą tury­stów, więc nic innego tam nie uświad­czysz. Przez tydzień, czy dwa jest to spoko, ale na dłuż­szą metę nudne. No chyba że zamie­rzasz zro­bić kurs dive­ma­stera i zostać tam na jakiś czas jako instruk­tor (kil­koro ludzi przy­je­chało z takim nasta­wie­niem), to wtedy to jest miej­sce dla Cie­bie. Choć mnie strasz­nie męczyła mono­to­nia w dostęp­nym jedze­niu. No i pomimo kupie­nia środka na komary, po posma­ro­wa­niu któ­rym czu­łem się jak­bym wysma­ro­wał nogi masłem, tak mnie pogry­zły, że musia­łem iść do leka­rza (stąd też wyso­kie koszty w kate­go­rii inne. Mam nadzieję, że jak wrócę to zała­twię zwrot z ubez­pie­czalni, na razie jed­nak zosta­wi­łem je tutaj). Ceny noc­le­gów są dość niskie (8 $), choć jedze­nie droż­sze. Jak to na wyspie.

Guate­mala

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
8 tygo­dni kursu hisz­pań­skiego
Łącz­nie
106
0 $
173 $
445 $
130 $
10 $
34 $
13 $
1372 $
2176 $

Pamię­tam dokład­nie jak wjeż­dża­jąc gość przy­bił mi 90 dni na pasz­por­cie i sobie pomy­śla­łem — ta na pewno 90 dni. A póź­niej to musia­łem się sprę­żać, żeby opu­ścić kraj przed upły­wem ter­minu. W każ­dym razie przy­je­cha­łem tutaj nauczyć się tro­chę hisz­pań­skiego, począt­kowo zostać 2, może 3 tygo­dnie. Oka­zało się, że opcja mie­siąca nauki z zakwa­te­ro­wa­niem i wyży­wie­niem, po 6 godzin indy­wi­du­al­nych zajęć dzien­nie jest tak opła­calna i dobra, że zosta­łem 8 tygo­dni aż prze­ro­bi­łem cały mate­riał. Dla­tego też tak względ­nie małe wydatki na jedze­nie i noc­legi, po pro­stu były zawarte w cenie kursu. Jakby ktoś się decy­do­wał to naj­le­piej nad jezio­rem Ati­tlan, Anti­gua ma naj­bar­dziej opła­calne warunki (ilość godzin/cena), a Quet­zal­te­nango jest okropne i omijać.

Zobacz wię­cej o szkole języka hisz­pań­skiego - zakwa­te­ro­wa­nie / zaję­cia

W Gwa­te­mali spora część kobiet na co dzień cho­dzi w tra­dy­cyj­nym stroju.

Skoro szkoła hisz­pań­skiego naj­tań­sza ze wszyst­kich kra­jów wokół, to można się spo­dzie­wać, że inne rze­czy rów­nież będą tanie. No i tak było. W mię­dzy­cza­sie wspią­łem się na wul­kan Aca­te­nango (29 $, ale różne biura podróży ofe­ro­wały różne ceny, jeden gość zapła­cił za to 15$ wię­cej niż ja), a jak skoń­czy­łem szkołę to na dwa tygo­dnie zatrzy­ma­łem się nad jezio­rem, żeby posie­dzieć, popa­trzeć na wodę i odpo­cząć. Następ­nie obje­cha­łem cały kraj w poszu­ki­wa­niu atrak­cji tury­stycz­nych, w szcze­gól­no­ści godne pole­ce­nia Semuc Cham­pey i ruiny sta­ro­żyt­nego mia­sta Majów w Tical. Ponie­waż tam było tanio, to nie śpie­szy­łem się zbyt­nio i cze­ka­łem do ostat­niego dnia, aby opu­ścić kraj.

Belize

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
3
24 $
25 $
25 $
15 $
0 $
10 $
0 $
75 $

Belize. Uhm. Nie spodo­bał mi się wcale ten kraj. Byłem tylko kawa­łem za gra­nicą z Guate­malą i roz­my­śli­łem się. Nie było to roz­sądne, bo opłatę wyj­ściową i tak musia­łem zapła­cić i teraz wiem, że powi­nie­nem był prze­bić się na pół­noc do Mek­syku, no ale trudno. Nie mam zbyt wiele do powie­dze­nia na ten temat, prócz tego że drogo, nie­przy­jem­nie i że nie warte.

Mek­syk

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
18
20 $
113 $
108 $
61 $
7 $
4 $
12 $
305 $

Z Belize wró­ci­łem do Flo­res i stam­tąd do Mek­syku. Oczy­wi­ście jak to ja zebra­łem się zbyt późno, ale mia­łem szczę­ście i z gra­nicy mnie zauto­sto­po­wali do pobli­skiego mia­steczka, gdzie zna­la­złem busika do Pale­nque. Mek­syk jest tani. Może i hostele w tych tury­stycz­nych miej­scach docho­dzą do 10$ za noc, ale jedze­nie jest bar­dzo smaczne i bar­dzo tanie. Zresztą sam trans­port też jest tani, o ile się zna hisz­pań­ski i odnaj­dzie się trans­port publiczny. Bo w innym przy­padku pozo­staje nam pój­ście na ofi­cjalną sta­cję, gdzie jest klima, tele­wi­zory w auto­bu­sach, ludzie mówiący po angiel­sku i dwu­krot­nie wyż­sze ceny. Gene­ral­nie uni­ka­łem, choć raz nie mia­łem wyj­ścia. Udało mi się jed­nak dostać 50% zniżki stu­denc­kiej na kartę euro26, więc spoko.

Doty­ka­łem ptaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Stam­tąd poje­cha­łem na wschód, prak­tycz­nie przy gra­nicy z Belize. Wiem, głu­pio strasz­nie. W miej­sco­wo­ści Baca­lar zosta­łem na pra­wie 2 tygo­dnie, bo prze­piękne oko­licz­no­ści, tanie jedze­nie i noc­leg na meli­nie w namio­cie za 5,5 $. Póź­niej powrót tą samą, nie­opty­malną drogą. Pomimo plo­tek o nie­bez­pie­czeń­stwach zwią­za­nych ze straj­kiem nauczy­cieli, czy kar­te­lach nar­ko­ty­ko­wych niczego nie widzia­łem i ani przez chwilę nie czu­łem się zagro­żony. Mek­syk jest ogrom­nym kra­jem, a jego atrak­cje tury­styczne są roz­rzu­cone bar­dzo daleko od sie­bie, także nie jestem żad­nym spe­cja­li­stą. Po pro­stu pochil­lo­wa­łem sobie tro­chę na wybrzeżu i tyle. Aż przy­szedł czas powrotu na południe.

El Salva­dor

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
3
0 $
20 $
36 $
52 $
0 $
0 $
0 $
108 $

Byłem tu tylko prze­jaz­dem. Domyśl­nie mia­łem spę­dzić jedną noc i zapła­cić zawrotną kwotę 165 $ za trans­port do Leon. Mailo­wa­łem z wła­ści­cie­lem firmy, miało być wszystko spoko, ale jak przy­je­cha­łem do sto­licy to pisze mi, że jest mały pro­blem. Nie do końca zro­zu­mia­łem o co mu cho­dzi, a w sumie to nawet mnie to prze­stało inte­re­so­wać jak zapro­po­no­wał mi tę trasę dzień póź­niej za jedyne 50 $. Też za dużo nie mogę powie­dzieć o tym kraju, szcze­gól­nie że byłem tylko w sto­licy, a jak wspo­mi­na­łem duże mia­sta są godne omi­ja­nia, a nie ich odwiedzania.

Panama

Liczba dni
Opłata wjaz­dowa
Noc­legi
Jedze­nie
Trans­port
Alko­hol
Atrak­cje
Inne
Łącznie
28
6 $
94 $
144 $
73 $
16 $
750 $
80 $
1152 $

Jestem tutaj, choć dopiero kilka dni. Ceny hoste­lowe są stan­dar­dowe, albo troszkę wyż­sze niż stan­dar­dowe (około 10 $), ale za to jedze­nie jest tanie (spory obiad za 3–4 $) no i trans­port jest strasz­nie tani (80 km za 1,5 $). Za parę dni przy­la­tuje mój przy­ja­ciel i razem ude­rzamy do Ame­ryki Połu­dnio­wej, zaczy­na­jąc od poko­na­nia gra­nicy z Kolum­bią drogą wodną. Ale to już jest temat na inny wpis.

Taki tam wido­czek z punktu wido­ko­wego w Boquete

Pod­su­mo­wa­nie

Wyru­szy­łem 183 dni temu i wszyst­kie opi­sane w tym poście wydatki wyno­szą na chwilę obecną 7841 $, czyli jakieś 43$ dzien­nie. Wyda­wać by się mogło że sporo, ale zna­cie dokład­nie kon­tekst i ich roz­ło­że­nie. Mam nadzieję, że znaj­dzie się ktoś, dla kogo te infor­ma­cje będą nie tylko inte­re­su­jące, ale rów­nież przydatne.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • Maja

    Miesz­kasz na drze­wie z coati. To jeden z moich ulu­bio­nych zwie­rza­ków 🙂 Full wypas!

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Tylko jedną noc tam spę­dzi­łem. Teraz za to jest kotek i papuga. Dość czę­sto się zda­rza, że w hoste­lach trzy­mają zwie­rzęta, bar­dzo pozy­tyw­nie to wpływa na wszystko 🙂