Jak nie latać samolotem

Błędy, które popeł­niają ludzie podró­żu­jąc samo­lo­tem, oraz jak ich unik­nąć. Jeżeli myślisz, że Cie­bie to nie doty­czy, bo nie latasz, to już popeł­ni­łeś pierw­szy błąd.

Photo cre­dit: extra­no­ise / Foter / CC BY


Skoro już zaspo­ile­ro­wane, to prze­cho­dzimy bez­po­śred­nio do rze­czy. Błędy, jakie popeł­niają ludzie, podró­żu­jąc samolotem:

1. Nie latają samolotem

Może i 30 lat temu to był pro­blem. Nie będąc par­tyjną szy­chą samo­lot można było jedy­nie oglą­dać za wypu­kłym ekra­nem czarno-białego tele­wi­zora. Nie­bez­piecz­nie to może być tylko gdy będziemy prze­kra­czać wschod­nią gra­nicę. Ceny bile­tów rów­nież nie są wyso­kie, trzeba tylko dobrze poszu­kać. Można kupo­wać bilety z dużym wyprze­dze­niem, bądź korzy­stać z stron inter­ne­to­wych wyszu­ku­ją­cych atrak­cyjne oferty, jak na przy­kład mleczne podróże.

2. Tło­czą się w kolejkach

Prze­cież i tak wszy­scy muszą wejść, a będąc w zakre­sie widocz­no­ści bramki, raczej ciężko prze­ga­pić ostatni moż­liwy moment wej­ścia. Zamiast prze­py­chać się, obcie­rać o ludzi, prze­su­wa­jąc bagaż pod­ręczny po kilka cen­ty­me­trów i co chwila czuć cie­pły oddech o zapa­chu cebuli na karku, usta­wiasz się gdzieś obok, czę­sto na miej­scu sie­dzą­cym i ksią­żeczka. Prze­cież więk­szość osób już się pcha do kolejki, a jak otwo­rzą bramki to wtedy jest naj­więk­szy zryw. Czemu? Tego nawet naj­starsi górale nie wiedzą.

3. Piją alkohol

–Kurwa dro­giego tu mają bro­wara, ale idę po jesz­cze jed­nego. Jestem na waka­cjach, to mi wolno.

–Janusz ja Cię bar­dzo pro­szę. Wypi­łeś już 2 piwa.

4. Tło­czą się przy wsiadaniu

Wsia­da­nie do auto­busu dowo­żą­cego pod samo­lot odbywa się spraw­nie poprzez niską prze­pu­sto­wość bra­mek. Jed­nak gdy tylko drzwi się otwo­rzą i żąd­nym wra­żeń oczom tłumu ukaże się żela­zny ptak, każdy chce się jak naj­szyb­ciej usta­wić w kolejce. Czę­sto wysta­wieni na dzia­ła­nie desz­czu i mrozu, mimo że żela­zny koń jest wciąż otwarty. Cie­ka­wostka — zazwy­czaj pierwsi usta­wiają się w kolejce ludzi zaj­mu­jący miej­sca w począt­ko­wych rzę­dach — dzięki temu mogą sku­tecz­nie opóź­niać czas zaję­cia miejsc przez wszyst­kich pasażerów.

5. Kla­skają przy lądowaniu

To ma być takie sym­bo­liczne podzię­ko­wa­nie, że samo­lot się nie roz­bił? Piloci muszą speł­niać restryk­cyjne warunki, a następ­nie przejść nie­pro­stą ścieżkę edu­ka­cyjną wraz z set­kami godzin symu­la­to­rów. To jest ich praca, do tego się przy­go­to­wy­wali i za to im płacą. To tak jakby kla­skać po bez­piecz­nej podróży i pogra­tu­lo­wać kie­rowcy auto­busu „Brawo [imię odczy­tane z iden­ty­fi­ka­tora], bez­piecz­nie dotar­li­śmy do celu” i zacząć kla­skać. Albo odbie­rać kebab i kla­ska­nie oraz łza w oku.

6. Tło­czą się przy odbio­rze bagaży

Naj­bar­dziej iry­tu­jąca mnie przy­pa­dłość. Stło­czyć się jak naj­bli­żej taśmy, żeby zmniej­szyć widocz­ność i blo­ko­wać wyj­ście oso­bom, które iden­ty­fi­kują swoje bagaże. Gdyby tak każdy odszedł 4 metry do tyłu, byłoby łatwiej, spraw­niej, szyb­ciej i przy­jem­niej. Nie przy­łą­czam się do tego owczego pędu, jedy­nie bez­sil­nie zaci­skam palce w pięść i wzdy­cham z rezy­gna­cją zasta­na­wia­jąc się nad ludzką naturą. Znów będzie trzeba poczy­tać książkę, aż wszy­scy się prze­pchają i dopiero wtedy ode­brać bagaż. Zazwy­czaj się nie śpie­szę, wszak i tak zaosz­czę­dzi­łem co naj­mniej kilka godzin podró­żu­jąc samolotem.


Także wie­cie, uni­kaj­cie. Jeśli to zbyt dużo do zapa­mię­ta­nia, to posta­raj­cie się nie tło­czyć. Kom­fort podróży wtedy rośnie, rów­nież współ­pa­sa­że­rów. Zamiast się dener­wo­wać — poczy­taj­cie książkę. Swoje i tak będzie trzeba odczekać.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.