Mc Silk

Gładki jak jedwab, celny jak kusza Wil­helm Tella, szybki jak Porsche Car­rera. Nie­długo na krążku, taką mam nadzieję przynajmniej.

Rapo­wa­nie na prędkości

Czło­wiek, który wybił się na tym, że umie rapo­wać szybko. Naprawdę szybko, co też zapre­zen­to­wał w jed­nym z pierw­szych fil­mi­ków. Cie­ka­wostka, pomy­śla­łem sobie, nie wię­cej. Wszak posia­da­nie dużego penisa nie zrobi z Cie­bie dobrego kochanka. Sam klip został jed­nak zre­ali­zo­wany bar­dzo faj­nie i zapa­dał w pamięć.

Jakiś czas póź­niej poja­wiło się kolejne nagra­nie szyb­kiego rapo­wa­nia, tym razem szyb­ciej niż Busta Rhy­mes. Kli­ma­tyczny kawa­łek nagrany w jed­nym uję­ciu — góral­ska chata, ciu­paga, swoj­ska kieł­basa, gumo­filce, fol­kowa muzyka. Czyli prócz szyb­kiego rymo­wa­nia Silk uło­żył zgrabny tekst i wło­żył dużo sie­bie, co widać na pierw­szy rzut oka. Pozytywnie.

Kolejne nagra­nie, tym razem szyb­ciej od Emi­nema. Nie­stety samo­zwań­czy Rap God nie raczył odpo­wie­dzieć na klip polaka, ale to wcale nie jest naj­waż­niej­sze. Rapo­wa­nie w 7 języ­kach jest cie­ka­wym pomy­słem, szcze­gól­nie że Emi­nem ogra­ni­cza się do jed­nego, bar­dzo pro­stego. Mam jed­nak nadzieję, że płytę wyda głów­nie po pol­sku. Taki wspa­niały mamy język, narzę­dzie wdzięczne, acz trudne. W każ­dym razie świetny wpa­da­jący w ucho kawa­łek, z genial­nym kli­pem pro­mu­ją­cym nasz kraj na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej, zakoń­czony solówką z LUC. Czego wię­cej chcieć? Od tam­tej pory mia­łem nadzieję na wyda­nie płyty.

Mc Silk wydaje płytę

Acz­kol­wiek naj­pierw musi zebrać tro­chę kapu­sty. Wczo­raj wrzu­cił infor­ma­cje na swo­jego face­bo­oka, w for­mie (a jakże by ina­czej) kre­atyw­nego fil­miku, zachę­ca­ją­cego by wspo­móc go na plat­for­mie Polak Potrafi.

Skoro tak się stało, to wspar­łem tę akcję. Uwiel­biam dobry rap, uwiel­biam pol­ską kul­turę, która nie­stety nie jest wystar­cza­jąco doce­niana przez roda­ków. Cudze chwa­li­cie, a swo­jego nie zna­cie. Kto więc miałby was doce­nić, jeśli sami nie umie­cie tego zrobić?

Już nie mogę się docze­kać przed­pre­mie­ro­wej płyty z auto­gra­fem. Szcze­gól­nie, że Mc Silk zyskał już moją sym­pa­tię swo­imi doko­na­niami, no i do tego ma wiel­kiego penisa rapuje bar­dzo szybko. Nie zrobi to z niego gwiazdy, ale na pewno w tym pomoże.


Update: Nie­stety nie udało się zebrać odpo­wied­niej ilo­ści środ­ków. Żal, smu­tek, żal, serce pła­cze, żal.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.