Niewiedza, a ignorancja.

Inter­net może wyzwa­lać w ludziach naj­gor­sze zacho­wa­nia. Nie cho­dzi tu już nawet o ano­ni­mo­wość, bo od cza­sów naszej klasy wiemy, że czę­sto pod­pi­sują się pod takimi wypo­wie­dziami nazwi­skiem. Cho­ciażby słynne „No cóż, kto nigdy nie wyko­rzy­stał nie­trzeź­wej niech rzuci pierw­szy kamień” Ziem­kie­wi­cza. Ale nie o tym.

Igno­ran­cja.

Czy­ta­jąc infor­ma­cje o śmierci Prat­chetta natkną­łem się na wiele komen­ta­rzy „a kto to jest?”. Znam sporą część jego twór­czo­ści, a mimo to zdaje sobie sprawę, że ktoś mógł o nim nie sły­szeć. Nie lubi takiego humoru, fan­ta­styki, albo w ogóle ksią­żek. Tego typu pyta­nie nie było nie­stety wyjąt­kiem, wystę­pują one czę­sto, gęsto w inter­ne­tach, gdy odwo­łu­jemy się do jakie­goś nazwiska.

Zamiast spraw­dzić lub zigno­ro­wać, ciemny lud wypo­wiada się, obno­sząc się przy tym igno­ran­cją. Tacy ludzie robią to w nasta­wie­niu, skoro JA nie znam, to na pewno nie jest to ktoś warty zna­nia. Wydaje ci się, że zdys­kre­dy­tu­jesz tego kogoś. W odbio­rze jed­nak wygląda to tro­chę gorzej. Burac­two, ot co. Cebula.

Jeśli ktoś naprawdę chciałby wie­dzieć, to mamy google, zamiast pytać w komen­ta­rzu i cze­kać na odpowiedź.

Ist­nieje mnó­stwo ludzi któ­rych nie znamy i nigdy nie poznamy, choćby z nazwi­ska. Wielu z nich wyko­nuje wspaniałe/piękne/szlachetne/rewolucyjne rze­czy i robią to pomimo two­jej nie­wie­dzy. I nie jest pro­ble­mem kogoś nie znać.

Nie­wie­dza

Anna Wen­dzi­kow­ska, została podobno skom­pro­mi­to­wana przez Sigo­ur­ney Weaver, za brak wie­dzy wła­śnie. Brak wie­dzy o naj­więk­szym pol­skim reży­se­rze teatral­nym o nazwi­sku Gro­tow­ski. Też nie wiem kto to jest, wręcz dalej mnie to nie inte­re­suje. Nie wsty­dzę się tego.

Pyta­nie czy pani Wen­dzi­kow­ska powinna się wsty­dzić. Czy zna­jo­mość Gro­tow­skiego w jej pracy, czy to z powodu stu­diów jest pod­sta­wową wie­dzą? Czy jest to faux pas na pozio­mie nie­zna­jo­mo­ści obsługi wytry­chów przez wła­my­wa­cza, albo inży­niera, co nie zna wzoru na deltę?

Nie wiem, nie znam się. Wydaje mi się jed­nak, że nie.

Hipo­kry­zja

Ten sam ciemny lud, który tak lubi popi­sy­wać się igno­ran­cją, wzniósł chó­ral­nie okrzyk HAŃBA! z powodu rze­ko­mego wstydu Wen­dzi­kow­skiej. Sami nie mając poję­cia kim jest Grotowski.

Smutne.

Jesz­cze apropo ignorancji.

Jak­byś pytał, kto to czło­wiek na zdjęciu,

Nie znasz takiego wiel­kiego polaka? HAŃBA!

jest to Jan Czo­chral­ski — pol­ski che­mik, wyna­lazca metody otrzy­my­wa­nia mono­krysz­ta­łów krzemu, bez któ­rej nie mie­li­by­śmy mikro­pro­ce­so­rów — wraz z nimi całej współ­cze­snej elek­tro­niki. Naj­czę­ściej cyto­wany pol­ski uczony, waż­niej­szy od Curie i Kopernika.

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.