Dzi­siaj się tro­szeczkę pośmie­jemy. Choć tak naprawdę to temat jest o wiele bar­dziej smutny, niż śmieszny — Samo­le­cze­nie metodą BSM.

Na czym polega metoda BSM? — Na tym, że żeruje na two­jej trud­nej sytu­acji, despe­ra­cji i naiw­no­ści. Jeżeli tra­fi­łeś tutaj szu­ka­jąc infor­ma­cji o tym jak sto­so­wać, na czym polega, to ser­decz­nie ape­luję — nie daj się oma­miać pseu­do­me­dycz­nymi obiet­ni­cami dają­cymi fał­szywe poczu­cie bez­pie­czeń­stwa i nadzieję. A już tym bar­dziej nie rezy­gnuj przez nie z wizyt u leka­rza i kon­wen­cjo­nal­nego lecze­nia — ryzy­ku­jesz w ten spo­sób swoje życie i zdrowie.

W poprzed­nim wpi­sie wspo­mi­na­łem o róż­nych wie­rze­niach ludzi, które mnie iry­tują. Aku­rat tak się zło­żyło, że zna­la­złem dosko­nały przy­kład jed­nego z nich — pseudo medy­cyny. Notka zro­biona z czy­stej potrzeby serca, jakby ktoś roz­wa­żał uży­cie tej metody i w trak­cie rese­ar­chu tra­fił na ten arty­kuł. To taki repor­taż, z prze­glą­da­nia ich strony inter­ne­to­wej. Byłem zain­te­re­so­wany i chcia­łem się dowie­dzieć na czym polega ta metoda. Jest dosyć długi, ale na dole znaj­duje się aka­pit tl&dr dla leniuszków.

Źró­dło cyta­tów — http://www.samoleczeniebsm.pl/, pisow­nia ory­gi­nalna. Jest to strona autora książki „Samo­le­cze­nie metodą B. S. M.” Pio­tra Lewandowskiego.

Wcho­dzimy na stronę i na sam począ­tek pozy­tyw­nie nastroi nas frag­ment listu Pana Edmunda Maliny z Norymbergi.

FRAGMENT LISTU EDMUNDA MALINY z NORYMBERGI:
„Opisy spo­so­bów lecze­nia są wręcz nie­wia­ry­godne — gra­ni­czące nie­mal z baśniową fan­ta­zją, a jed­nak sku­teczne i spraw­dzone. W pierw­szej kolej­no­ści eks­pe­ry­men­to­wa­łem na sobie, z dobrym skut­kiem, potem żona moja też ‘zary­zy­ko­wała’. Efekty były rów­nie dobre, jak zresztą u wszyst­kich nie dowie­rza­ją­cych zna­jo­mych, któ­rzy mimo wszystko spró­bo­wali metody”.

Nie­wia­ry­godne efekty. Naj­pierw eks­pe­ry­men­to­wał na sobie, a potem żona też zary­zy­ko­wała. Jestem wstęp­nie zain­te­re­so­wany tą metodą.

Ostrze­że­nie!

Ostrze­gam przed sto­so­wa­niem samo­le­cze­nia B.S.M. w/g sta­rych publi­ka­cji. Naj­więk­szy sto­pień zagro­że­nia sta­nowi mój skrypt z 1979 r. i ostat­nia praca odkrywcy Euge­niu­sza Uchna­sta wydana w Pozna­niu 1983 r. Te publi­ka­cje oparte są na błęd­nych wyli­cze­niach ukla­da­nia pozy­cji lecz­ni­czych na gło­wie oraz nie zawie­rają nie­zbęd­nych zastrze­żeń co do sto­so­wa­nia B.S.M. Wpro­wa­dzają też w błąd we wska­za­niach pozy­cji lecz­ni­czych dla nie­któ­rych cho­rób. Mogą dopro­wa­dzić do utraty zdro­wia i życia.

Robi się nie­bez­piecz­nie. Czyżby ktoś nie zara­biał, gdy sprze­da­wane są star­sze wyda­nia? Cie­kawe jakie to są wyli­cze­nia. Dalej nic cie­ka­wego, ostrze­że­nie i groźby pod wpły­wem uży­cia sta­rej wer­sji, a nowa taka fajna i ma nawet płytkę.

Wcze­śniej­sze egzem­pla­rze książki są juz nie­ak­tu­alne tak w sto­sunku do grypy jak i innych cho­rób w tym nowotworów.

xD

NIe­bez­piecz­nym oszu­stem jest osoba która publi­kuje starą książkę Euge­niu­sza Uchna­sta z 1983. Oszust ukry­wał datę na stro­nach książki przez co użyt­kow­nik Inter­netu nie orien­to­wał się że jest ona aż tak stara, a więc nie ma w niej odpo­wied­nich wska­zań i prze­ciw­ska­zan oraz uwag ogól­nych do sto­so­wa­nia metody B.S.M., które dzieki mnie znamy dopiero teraz, a które z zale­d­wie kilku wtedy uro­sły do kil­ku­dzie­się­ciu teraz. Osoba ta moim zda­niem jest psy­cho­patą , ponie­waż nie inte­re­suje go dobro cho­rego. Być może jest też na usłu­gach biz­nesu medycz­nego, który ma inte­res w udo­stęp­nia­niu tej mało sku­tecz­nej i groź­nej publi­ka­cji. Ukrywa swoje dane oso­bowe, nie pisał że dzia­łał sam tylko wypo­wia­dał się w licz­bie mno­giej tak aby strona spra­wiała przy­ja­zne wra­że­nie dla cho­rego i tak aby nie zorien­to­wany myślał że to ja lub moja fun­da­cja kryje się za tą publi­ka­cją. Pró­bo­wał wyłu­dzać pie­nią­dze od ludzi pod pre­tek­stem utrzy­ma­nia domeny. Otrzy­mał już wyrok za nie­le­galną zbiorkę pie­nię­dzy. Cze­kają go dal­sze pro­cesy sądowe. Osobą tą jest Mar­cin K. który działa komer­cyj­nie w inter­ne­cie a oszu­kań­czym dzia­ła­niem udo­wad­nia że zależy mu na znisz­cze­niu dobra metody B.S.M. i że chce zara­biać na wypra­co­wa­nej prze zemnie popu­lar­no­ści B.S.M. z wyko­rzy­sta­niem znaku towa­ro­wego. Może w swo­jej dzia­łal­no­ści wyko­rzy­sty­wać adresy użyt­kow­ni­ków, ich e-maile i dane kompuetrów.

No to moja teza się potwier­dza. Oszust i psy­cho­pata czy­cha na nasze pie­nią­dze, żeru­jąc na wykre­owa­nej marce autora. W grę wcho­dzi także lobby biz­nesu medycz­nego. Musiał zapo­mnieć o Żydach i Masonach.

Kup książkę pomo­żesz sobie i innym. Pie­nią­dze z zaku­pio­nych ksią­żek pokry­wają oplatę za reklamę w pra­sie i inter­ne­cie co pozwala więk­szej ilo­ści osób dowie­dzieć się o B.S.M.  Prze­każ na Fun­da­cję daro­wi­znę od zło­tówki wzwyż. Zmie­niaj Świat na Lep­szy Razem z Nami.

Prze­każ na Fun­da­cję daro­wi­znę od zło­tówki wzwyż. Zmie­niaj MÓJ Świat na Lep­szy Razem z Nami.

Jak działa?

Dzia­ła­nie metody BSM polega na wyrów­ny­wa­niu pola elek­tro­ma­gne­tycz­nego, które zaczyna słab­nąć w cho­rych orga­nach. Pole to zostaje zasi­lone ener­gią, którą orga­nizm i tak stale wypro­mie­nio­wuje na zewnątrz. A ponie­waż BSM działa na mózg, czyli cen­tralny układ ner­wowy, będący swo­istym aku­mu­la­to­rem i anteną orga­ni­zmu, dla­tego ta ilość pro­mie­nio­wa­nia, którą każdy wydziela, jest wystar­cza­jąca dla wyrów­na­nia pola. Nato­miast nie jest wystar­cza­jąca pod­czas dzia­ła­nia na obwo­dowy układ ner­wowy, sto­so­wa­nego przy innych meto­dach uzdrawiania.

Organy i pole magne­tyczne. Mózg to oczy­wi­ście, ale wątroba, czy żołą­dek? Nie wydaje mi się. Zresztą i tak nie jestem w sta­nie zro­zu­mieć niczego sen­sow­nego z tego aka­pitu. Wytłu­ma­czy mi ktoś ten fragment?

Ofi­cjalne śro­do­wi­ska medyczne pró­bują ukryć tą metodę lub ją bez­względ­nie prze­mil­czeć, ale nikt nie powi­nien być prze­ciwny jej roz­po­wszech­nia­niu, ponie­waż doty­czy ona rato­wa­nia życia i zdro­wia. Czę­sto nie dostrze­gamy, że nauka jest uza­leż­niona od kon­cer­nów, nasta­wio­nych na zysk, a nie na pomoc czło­wie­kowi. Leka­rze w samo­le­cze­niu nie widzą korzy­ści finan­so­wych tylko zagro­że­nie dla swo­jej kom­pe­ten­cji i auto­ry­tetu. Pamię­tajmy nasze życie należy do nas i nikt nie może o nim decy­do­wać ani go wykorzystywać.

Metoda BSM przy­nosi zyski nam wszyst­kim. Przy­nosi zyski rzą­dom kra­jów. Kor­po­ra­cje medyczne, powinny wejść o sto­pień wyżej i zająć się, jak mówi Hipo­kra­tes, roz­po­zna­niem sił natury i prze­dłu­że­niem życia czło­wieka. Wiel­kie kor­po­ra­cje medyczne muszą zmie­nić pro­fil swo­jej pro­duk­cji, a uczel­nie medyczne muszą uczyć leka­rzy nowej metody i współ­dzia­łać w kie­runku jak naj­lep­szego roz­po­zna­nia jej dzia­ła­nia w warun­kach klinicznych.

Spi­ski, wszę­dzie spi­ski. A miało być wyja­śnie­nie jak to działa. No, ale dalej zaczyna robić się ciekawiej.

Metoda BSM ma wiele zastrze­żeń i uwag doty­czą­cych jej sto­so­wa­nia. Dla­tego bez zapo­zna­nia się z tre­ścią książki nie należy tego zabiegu czę­sto powta­rzać. Może też być tak że nie będzie sku­teczny gdyż potrzebne jest zasto­so­wa­nie dodat­ko­wych pozy­cji np: przy bólach albo ner­wicy. Metody BSM nie trzeba udo­wad­niać w spo­sób naukowy, bo każdy może ją spraw­dzić na sobie. Jest wiele zja­wisk w przy­ro­dzie, które są oczy­wi­ste, a któ­rych przy­czyny trudno zba­dać. Metoda BSM poka­zuje jak mało jesz­cze wiemy i jak nie potra­fimy doce­nić rze­czy oczy­wi­stych. Już obec­nie ist­nieje wiele odkryć z zakresu wyko­rzy­sta­nia dar­mo­wej ener­gii kosmicz­nej , która pozwo­li­łaby żyć czło­wie­kowi bez wydatków.

Że książke trzeba kupić i wystrze­gać się sta­rych wer­sji mogą­cych pozba­wić nas życia i zdro­wia, to już czy­ta­łem kil­ku­krot­nie. Podej­rza­nie nie ma nic o lobby medycz­nym, ale tra­fia się perełka. „Metody BSM nie trzeba udo­wad­niać w spo­sób naukowy, bo każdy może ją spraw­dzić na sobie. Jest wiele zja­wisk w przy­ro­dzie, które są oczy­wi­ste, a któ­rych przy­czyny trudno zba­dać.” Serio­usly?

Cie­kaw jestem jakie to przy­kłady podałby autor. Magnesy? Wiatr? Horo­skop? Żeby bio­ema­na­cyjne sprzę­że­nie z mózgiem nie czuło się samot­nie. No prze­cież to nie trzeba być naj­by­strzej­szym, żeby zoba­czyć, że coś tu nie gra. Ener­gia kosmiczna, która pozwo­li­łaby żyć czło­wie­kowi bez wydat­ków? To kosmici nie mają swo­jego lobby i będziemy mogli za darmo uży­wać tej ener­gii? Przejdźmy do zakładki naukowe wyja­śnie­nia (mimo, że nie trzeba jej wcale udowadniać).

Cie­kawe, czy to ta sama nauka od ener­gii kosmicznej.

Naukowe wyja­śnie­nie

The Elec­tric Pat­terns of Life” wyda­nej w Lon­dy­nie w roku 1972). Wedle jego teo­rii każdy żywy orga­nizm pod­po­rząd­ko­wany jest ogól­nemu wzor­cowi, w postaci pola elek­tro­ma­gne­tycz­nego, które naka­zuje mu zacho­wy­wać pra­wi­dłowy kształt. Jest to konieczne, ponie­waż mate­riał z któ­rego orga­nizm się składa stale się zużywa i jest zastę­po­wany nowym, pobie­ra­nym z poży­wie­nia. Pole elek­tro­ma­gne­tyczne nazwane przez Burra polem „L” naka­zuje orga­ni­zmowi odbu­do­wy­wać tkanki według wła­ści­wego wzorca. Dla­tego od pra­wi­dło­wego funk­cjo­no­wa­nia pola „L” zależy zdro­wie i życie organizmu.

Zda­niem Burra, takie pole, które posiada każda forma życia, zarówno roślinna, jak i zwie­rzęca, można mie­rzyć za pomocą zwy­kłego wol­to­mie­rza. Burr wyko­rzy­sty­wał dokładne pomiary pola życia do dia­gno­zo­wa­nia cho­rób, któ­rych wcze­sne wykry­wa­nie jest dla dzi­siej­szej medy­cyny trudne a ma ogromne zna­cze­nie np. nowo­two­rów orga­nów wewnętrz­nych. Oka­zało się, że zmiany w polu elek­tro­ma­gne­tycz­nym orga­ni­zmu można obser­wo­wać jesz­cze zanim pojawi się np. nowo­twór, cho­ciaż nie widać żad­nych zmian fizycz­nych bada­nego organu.

Metoda BSM polega na wpły­wa­niu na to pole „L” tak, aby uspraw­nić jego dzia­ła­nie. Dzięki temu orga­nizm jest zdolny sam się ule­czyć. W skró­cie dzia­ła­nie tego pola można przy­bli­żyć na zasa­dzie sko­ja­rze­nia dzia­ła­nia pola magnesu na opiłki żelaza na kartce papieru. Jeśli pod kartkę pod­ło­żymy magnes to opiłki ułożą sie w piękny wzór, ktory roz­sy­pie się jeśli magnes odda­limy. Przy samo­le­cze­niu B.S.M. osią­gamy poprawę wzoru , który buduje kształ­tuje i oddaje natu­rze w pełni sprawny orga­nizm. Wzór ten nadaje nam pole magne­tyczne kosmosu i ziemi. W przy­bli­że­niu zja­wi­sko utrwa­la­nia wzoru i usu­wa­nia cho­rób poprzez przło­że­nie ręki do głowy w odpo­wied­nim miej­scu polega na tym czym byłoby dla opił­kow zelaza zwięk­sze­nie siły magnesu np przy­ło­że­nie drugiego.

No to teraz idea wydaje się pro­sta! Ciało zapa­mię­tuje swój stan i zapi­suje go jako pole elek­tryczne w odpo­wied­nim kształ­cie. Sta­bi­li­zu­jemy to pole poprzez doty­ka­nie głowy, a następ­nie natu­ralny pro­ces lecze­nia odbu­do­wuje ciało w zdrowy spo­sób. Szkoda tylko, że to cał­ko­wita bzdura. Prze­cież cały czas jeste­śmy pod wpły­wem pola elek­tro­ma­gne­tycz­nego pocho­dzą­cego z każ­dego urzą­dze­nia zasi­la­nego prą­dem zmien­nym. Jakoś nikt jesz­cze nie zaczął rosnąć zdeformowany.

BTW Wcze­śniej czy­ta­li­śmy, że metody tej nie trzeba udo­wad­niać, a teraz jakieś bada­nia, wol­to­mie­rze, dzi­kie węże.

Póki co mamy moż­li­wość samo­le­cze­nia metodą B.S.M. w sta­nach o któ­rych wcze­śniej powie­dziano by że to nie możl­liwe. Trzy przy­kłady: Pani, która miała krót­szą noge nagle ze zdu­mie­niem stwier­dziła że obie nogi są równe choć sto­so­wała B.S.M. na bóle po obu stro­nach bio­der. Inna Pani miała 40 lat przy­kurcz twa­rzy po zapa­le­niu nerwu trój­dziel­nego. Samo­le­cze­nia nie sto­so­wała na ten przy­kurcz. Ręke trzy­mała w celu lecze­nia serca. Nagle po dwóch tygo­dniach stwier­dziła że nie ma juz przy­kur­czu. Jesz­cze inna Pani ocze­ki­wała w bólach na ope­ra­cję prze­pu­kliny krę­go­slupa. Nie mogła zejść z łóżka ale miała książkę więc zaczęła sto­so­wać B.S.M. Trwało to tydzień czasu, sto­so­wała ile sie dało. Po tygo­dniu gdy spró­bo­wała zejść stwier­dziła że nic ją nie boli. I tak unik­nęła ope­ra­cji, która jak wiemy nie zawsze koń­czy się ocze­ki­wa­nym rezultatem.

Wspa­niałe przy­kłady, jakże barw­nie i szcze­gó­łowo opi­sane. Znam gościa, który ma kum­pla, który zna gościa, który ma brata, który jest DJ-em. Do tego cudowne uzdro­wie­nia, aż dziwne że nikt nie odzy­skał jesz­cze wzroku. A i pamię­taj­cie, ope­ra­cje nie zawsze koń­czą się ocze­ki­wa­nym rezul­ta­tem. Lobby lekar­skie i te sprawy, wie­cie. Nie tylko ukry­wają przed wami takie wspa­niałe metody lecze­nia, ale jesz­cze czy­chają na wasze zdro­wie pod­czas operacji.

OK, co by tu dalej. Przy­kłady to mi się nie chce nawet czy­tać. Rzut oka na tą pod­stronę jed­nak daje mi tro­chę rado­ści. Widzę, że ta cudowna metoda leczy cały wachlarz cho­rób. Zaćmę, astmę, włók­niaki, refluks, pro­statę, nie­do­wład, nowo­twory. Dziwne, że nie ma nic o hemo­ro­idach, jak pomaga na tyle róż­nych scho­rzeń, to i z tym by sobie pora­dziła. Dalej, opi­nie to też przy­kłady, tylko że ze zdję­ciami. Nuuuuuda. Dopiero arty­kuły przy­ku­wają moją uwagę.

Arty­kuł I — Odkrycie

W ten spo­sób kapłani przy­wró­cili prak­tykę, którą Chry­stus prze­ka­zał uczniom — dar uzdra­wia­nia z boskiego nada­nia. W ten spo­sób powta­rzają gest zapi­sany w Ewan­ge­lii św. Marka (15:18) „na cho­rych nałożą swoje ręce i uzdrowią”

Już coś od jakie­goś czasu spo­dzie­wa­łem się, że natknę się tutaj na reli­gię. Wcze­śniej nie trzeba było udo­wad­niać, a teraz mamy biblijne odwo­ła­nia. Od razu przy­po­mina mi się Bal­durs Gate — Nakła­da­nie rąk uzdra­wia wybra­nej oso­bie 2 PŻ +2 na każdy poziom paladyna.

Nie radzę jed­nak trzy­mać rąk na cho­rym bez zapo­zna­nia z napi­saną przeze mnie książką pod tytu­łem „Samo­le­cze­nie metodą B.S.M.” i dołą­czo­nym do niej fil­mem na CD . Wie­dza z zakresu lecze­nia w ten spo­sób była dostępna tylko w for­mie rytu­ału uzdra­wia­nia. Liczył się jedy­nie wyle­czony. Trzy­ma­nie rąk na gło­wie w miej­scu, gdzie znaj­dują się ośrodki cen­tral­nego układu ner­wo­wego, bez uwzględ­nie­nia wszyst­kich zastrze­żeń i uwag może być nie­bez­pieczne. Zapewne nie jed­nej oso­bie tak uzdra­wia­nej zaszko­dzono, ale tłu­ma­czono to, i tłu­ma­czy się tak nie­stety dalej, że chory zbyt mało wie­rzył w uzdro­wie­nie albo że taka była „wola Boska.”

Zapisy tego typu są odpo­wied­ni­kiem reklamy w tele­wi­zji. Poja­wia się co jakiś czas i cią­gle to samo. Ale przy­naj­mniej nie śpiewa „włą­czamy niskie ceny”. Dalej dość dużo bełkotu.

Przy­szło­ścią medy­cyny będzie też dosto­so­wa­nie czło­wieka do życia na innych pla­ne­tach, pod jed­nym warun­kiem, że zosta­nie zrzu­cone z nas cho­mąto nad­mier­nej war­to­ści pie­nią­dza w sto­sunku do wie­dzy i nauki. To ludzie wie­dzy i nauki powinni decy­do­wać co dla nas jest dobre, a nie ludzie, dla któ­rych doraźny inte­res finan­sowy jest na pierw­szym miej­scu. Hamują oni roz­wój nauki i badań korzyst­nych dla poprawy jako­ści życia czło­wieka. Teraz dostali za darmo moż­li­wość lecze­nia się Metodą B.S.M., która likwi­duje ból i cier­pie­nie, znosi kalec­two, ale chcie­liby dalej boga­cić się na sprze­daży już zbęd­nych pro­duk­tów i usług.

No kurde, no! Teraz to jestem skon­fun­do­wany. Że niby ta metoda to jest ta wie­dza i nauka? Któ­rej to wcale nie trzeba udo­wad­niać, bo każdy widzi jak jest, ale za to lobby medyczne nie pozwala na roz­wój tych badań?

Podobne zacho­wa­nie można zaob­ser­wo­wać w kościele. Hie­rar­cho­wie zamiast naka­zać roz­po­wszech­nia­nie Metody samo­le­cze­nia wśród wier­nych i chwa­lić Boga że dał nam takie moż­li­wo­ści, nabrali wody w usta. Metoda B.S.M. zrów­nuje wszyst­kich. Zarówno mogą się nią leczyć chrze­ści­ja­nie, jak i bud­dy­ści czy wyznawcy Maho­meta. Mogą się też leczyć Żydzi i ate­iści. Żadna reli­gia nie jest już uprzy­wi­le­jo­wana do „cudow­nych uzdro­wień”. Jedy­nym przy­wi­le­jem w odnie­sie­niu do uzdra­wia­nia, jaki został nadany przez Boga reli­gii chrze­ści­jań­skiej jest prze­kaz Jezusa Chry­stusa mówiący o lecze­niu przez nakła­da­nie rąk. Wie­dząc o odkry­ciu Metody B.S.M. i porów­nu­jąc stare tłu­ma­cze­nie biblii z j. hebraj­skiego i grec­kiego, któ­rym posłu­gują się kościoły inne niż kato­licki widzimy że słowa Jezusa w nowym tłu­ma­cze­niu z grec­kiego zostały zmie­nione dla kościoła kato­lic­kiego. Wg sta­rego wier­nego tłu­ma­cze­nia Jezus Chry­stus mówił po Zmar­twych­wsta­niu do 11 tu uczni wg Ew. św. Marka: Węże ( fale elek­tro­ma­gne­tyczne) brać będą a co by śmier­tel­nego pili nie zaszko­dzi im; na nie­mocne ( na cho­roby) ręce kłaść będą a dobrze się mieć będą.

Uuu, lobby kościelne też jest w to zamie­szane? Sprawa poważ­niej­sza niż się spo­dzie­wa­łem. Na szczę­ście mogą z niej korzy­stać rów­nież ate­iści, także nie jestem jesz­cze stra­cony. A węże w Biblii jako fale elek­tro­ma­gne­tyczne to od dziś mój ulu­biony przy­kład jej interpretacji.

Obec­nie, tak jak zawsze w histo­rii kościoły współ­dzia­łają z kor­po­ra­cjami biz­nesu i wła­dzą pań­stwową. Wła­dza pań­stwowa musi się z nimi liczyć, bo dają one poten­cjal­nych wyborców.

Biz­nes finan­suje te wybory. Jest to bar­dzo korzystna sytu­acja dla insty­tu­cji kościel­nych. W tym kole nie ma miej­sca dla prze­dłu­ża­ją­cego życie rado­snego odkry­cia i „sza­no­wa­nia bliź­niego swego jak sie­bie samego”. Chyba, że wpu­ści się do niego ludzi nauki i to z gło­sem decydującym.

No już wszy­scy dobrze wiemy jak to jest z tym lobby. Zaczyna się to robić nudnie.

TL, DR;

Nie ma sensu opi­sy­wać więk­szej ilo­ści tre­ści zna­le­zio­nej na stro­nie, gdyż naj­waż­niej­sze już wypi­sa­łem. W skró­cie, cią­gle mamy to samo — fale elek­tro­ma­gne­tyczne, lobby lekar­skie, far­ma­ceu­tyczne, nie­bez­pie­czeń­stwa zwią­zane z uży­wa­niem sta­rego wyda­nia i nowe wyda­nie naj­sku­tecz­niej­sze z płytą CD. Wszy­scy są prze­ciwko praw­dzie i nauce, któ­rej to wcale nie trzeba do udo­wod­nie­nia sku­tecz­no­ści metody. Jakby ktoś był chętny na prze­czy­ta­nie kon­cen­tratu tych wypo­cin, zapra­szam do prze­czy­ta­nia mani­fe­stu.

Dobrze, pośmia­łem się tro­chę, teraz wypa­da­łoby napi­sać coś na poważ­nie. Inter­net jest miej­scem, w któ­rym każdy może umie­ścić co tylko chce. Każdy. Co tylko chce. Mogą was nawet oszu­kać w inter­ne­cie, nie­ko­niecz­nie prze­sy­ła­jąc ziem­niaka zamiast zamó­wio­nego tele­fonu. Mogą prze­ka­zać nie­praw­dziwe infor­ma­cje, mogą żero­wać na waszej naiw­no­ści, despe­ra­cji i trud­nej sytuacji.

W tym przy­padku mamy cudowną metodę lecze­nia całego spek­trum cho­rób, co do któ­rej autor nie umie się zde­cy­do­wać czy jest zgodna z nauką, czy też nauka nie jest potrzebna do udo­wod­nie­nia jej sku­tecz­no­ści, gdyż każdy może zoba­czyć efekty sam. Pod­waża przy tym rów­nież sku­tecz­ność leka­rzy i nor­mal­nych lekarstw, zale­ca­jąc ich odsta­wie­nie(!), a wszystko to argu­men­tuje krwio­żer­czym lobby medycz­nym na usłu­gach polityków.

Na każdą cho­robę pomoże nam przy­kła­da­nie dłoni do głowy. Bole­sne hemo­ro­idy, reu­ma­tyzm, para­liż, refluks, aler­gię, haluksy, nowo­twory. Seems legit. A nie zapo­mi­naj­cie, że przy­kła­da­nie rąk do głowy w nie­od­po­wiedni spo­sób może być nie­bez­pieczne dla waszego życia lub zdro­wia. Wygląda na to, że całe życie igra­łem z ogniem.

Już bar­dziej prze­ko­nu­jące są reklamy z tele­za­ku­pów mango.


Wszyst­kie cytaty sko­pio­wane ze strony http://www.samoleczeniebsm.pl/ — pisow­nia ory­gi­nalna. Tekst NIE jest spon­so­ro­wany przez żadne lobby xD

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.

  • Michał Babiak

    Pro­szę nie wpro­wa­dzać ludzi w błąd! Ta metoda działa czy tego chcemy czy nie, czy wie­rzymy czy nie, pomo­gła kilku moim zna­jo­mym w tym mnie. Jest dużo innych źró­deł i potwier­dzeń tej metody niż książka o, któ­rej Pan pisze. Suge­ruje nie publi­ko­wać tego typu postów, które mogą unie­moż­li­wić komuś wyzdro­wie­nie, nawet nie pró­bu­jąc tego po prze­czy­ta­niu powyż­szego posta.

    • http://www.zdzislaw.in/ Zdzi­slaw

      Wpro­wa­dza­nie ludzi w błąd i wycią­ga­nie z tego pie­nię­dzy to jest powód, dla któ­rego powstała ta książka. Wręcz bar­dzo chęt­nie zacy­tuję autora, bo ja myślę o jego książce mniej wię­cej to samo, co on myśli o oso­bie wpro­wa­dza­ją­cej do dys­try­bu­cji poprzed­nią edy­cję książki bez płyty CD — „Osoba ta moim zda­niem jest psy­cho­patą , ponie­waż nie inte­re­suje go dobro cho­rego. Być może jest też na usłu­gach biz­nesu medycz­nego, który ma inte­res w udo­stęp­nia­niu tej mało sku­tecz­nej i groź­nej publikacji.”

      Szansa na to, że ktoś się wyle­czy z prze­wle­kłych cho­rób przy­kła­da­jąc sobie ręce do głowy (czego nie trzeba udo­wad­niać, ale jed­nak ma bar­dzo bzdurne uza­sad­nie­nie na stro­nie), jest mniej wię­cej taka sama, że ktoś zosta­nie cudow­nie uzdro­wiony czy­ta­jąc biblię.

      BTW, wiesz jak się nazywa medy­cyna alter­na­tywna, któ­rej sku­tecz­ność została potwier­dzona testami?
      Medycyna.

      • Michał Babiak

        Rozu­miem Twój tok myśle­nia i w sumie też tak myśla­łem na początku tylko uwie­rzy­łem w to jak cał­ko­wi­cie popra­wił mi się wzrok i znik­nął astyg­ma­tyzm. Popra­wiło mi się też kilka innych dole­gli­wo­ści. Z niczym innym poprawy nie mogę powią­zać. Książka książką ale jest dużo dar­mo­wych infor­ma­cji na ten temat od, któ­rych zaczą­łem. Napi­sa­łem tylko ponie­waż pomy­śla­łem że ludzie mogę się znie­chę­cić i nie spró­bo­wać tego po prze­czy­ta­niu tego postu.

      • anna

        medyczne błędy pokrywa zie­mia ‚mnie medy­cyna nie pomo­gła, wręcz ska­zała na życie z cho­roba i kazała mi się przy­zwy­czaić; angina, łusz­czyca, HPV szyjki macicy ale ja wie­rze w Boskie zioła i pro­si­łam go o lekar­stwa, dziś jestem zdrowa czy to cud wąt­pię, otwórz swój rozum na to co jest moż­liwe a nie moż­liwe dla medycyny

  • Józef Gło­wacki

    Tak się składa że jestem zain­te­re­so­wany tą metodą,BSM znaczy,a pozna­łem ją dawno temu jesz­cze z bro­szury jej odkrywcy Pana Uchnasta.Kiedyś była to dla mnie cie­ka­wostka, dzi­siaj kiedy wiek juz poważny
    i cho­rób przy­bywa zaczą­łem ją sto­so­wać. Odrzu­ci­łem oczy­wi­ście zakaz odsta­wie­nia leków i stwier­dzam że w nie­któ­rych cho­ro­bach rze­czy­wi­ście pomaga.Na przy­kład: roz­cięta skóra na głowie(rower)- kilka dni i po problemie,bóle głowy bar­ków i rąk– to od krę­gów szyj­nych –zani­kają choć wracają(pewnie trzeba dłu­żej…)
    bóle reumtyczne-podobnie,ale refluks przełykowo-żołądkowy nie daje się usu­nąc.…
    Badam sku­tecz­ność innych metod np Silva,dwupunkt,EFT,Boven,sok z kwa­snej kapusty…wszystkie one także zazdro­śnie zastrze­gają wyłączność(nie sto­so­wać w połą­cze­niu z innymi meto­dami znaczy),skuteczność różna lub nierozpoznana.Metoda BSM wydaje sie być rze­czy­wi­ście sku­teczna ale szko­dzi jej ten pan Lewandowski.Poucza,naucza,sprzedaje książkę,ostrzega — cho­ciaż nic nowego do metody nie wniósł a budzi nieufność.A i zapomniałem,wycina nega­tywne tek­sty w inter­ne­cie gdzie tylko sie da.W sumie: kto chce niech stosuje,pewnie czę­sto pomoże a na pewno nie zaszko­dzi.
    Pozdrawiam.