Posty z tagami: społeczeństwo

Nie dziara zdobi człowieka

Wbrew pozo­rom nie jest to wpis o tym, że tatuaż nie czyni z nas kry­mi­na­li­sty, tylko o tym co ja sobie wydzia­ra­łem, co to zna­czy i co o tym myślę.

Życie na wyspie [Honduras, Utila]

Hon­du­ras jest kra­jem, który wywarł na mnie ogól­nie złe wra­że­nie, ale ma kilka pere­łek, które spra­wiają, że warto tu przy­je­chać. Jedną z nich jest wyspa Utila, na któ­rej wła­śnie jestem i jesz­cze tro­chę zostanę.

Konieczność matką zaradności

Ist­nieją tak trudne sytu­acje, o któ­rych w życiu nie powie­dzie­li­by­śmy, że sobie pora­dzimy. Do czasu, aż zaj­dzie taka koniecz­ność i wtedy nie będziemy mieć innego wyboru. Nie­stety nie zda­rzają się one zbyt czę­sto, a wręcz coraz rzadziej.

Jak to jest być pewnym siebie

Jeśli ktoś się jesz­cze nie zorien­to­wał, jest to wpis o pew­no­ści sie­bie. Taka bar­dzo inte­re­su­jąca cecha cha­rak­teru, która pomaga nam dostać to co chcemy, unik­nąć kło­po­tów, pode­rwać dziew­czynę, czy skoń­czyć w wię­zie­niu. To ostat­nie nie brzmi zbyt zachę­ca­jąco, ale na…

Level up

Na blogu wid­niał już kie­dyś wpis o takim tytule. Miało to miej­sce dwa lata temu i napi­sa­łem go z powodu swo­ich uro­dzin, a wcho­dze­nie na kolejny poziom miało ozna­czać zwięk­sze­nie cyferki w naszym wieku. Pisa­łem tam rów­nież o tym, że…

Historia moralnie niejednoznaczna

Nie ist­nieje coś takiego jak abso­lutna moral­ność, która spraw­dza się w każ­dych oko­licz­no­ściach. Moral­ność jest czymś, co ludz­kość cią­gle roz­wija i dosko­nali w sku­tej roz­woju, prze­mian cywi­li­za­cyj­nych czy ruchów oby­wa­tel­skich. Mimo tego i tak nigdy nie będziemy w sta­nie okre­ślić najbardziej…

Pierwsza zasada zawierania znajomości

–Wła­śnie kogoś takiego szu­ka­li­śmy. Speł­nia Pan wszyst­kie kry­te­ria, nawet dodat­kowe. Poprzed­nie doświad­cze­nia, umie­jęt­no­ści i refe­ren­cje są godne pozaz­drosz­cze­nia. Z chę­cią widzia­ła­bym Pana w zespole. Teraz możemy poroz­ma­wiać o warun­kach pracy. –Zga­dzam się. –Ale jesz­cze nie wspo­mnia­łam ani sło­wem o zakre­sie obowiązków,…

Co najgorszego może Cię spotkać w kinie?

Byłem ostat­nio na nowym fil­mie Taran­tina — Nie­na­wistna ósemka i spo­tkało mnie coś strasz­nego. Nie był to słaby film — to już po reży­se­rze wia­domo, ale w kinie czyha na nas mnó­stwo innych nie­bez­pie­czeństw. A co jedno, to gorsze.

Dla dobra dzieci

Wyobraźmy sobie, że ist­nieje w Pol­sce rodzina, która wpa­dła na genialny pomysł zamon­to­wa­nia kamer w całym domu i trans­mi­to­wa­nia swo­jego życia online. Swo­jego życia, czwórki swo­ich małych dzieci, dwóch szyn­szyli, dwóch cho­mi­ków i kilku szczu­rów. Prze­cież z tego powodu nic…

Imigranci to nie mój problem

Od mie­sięcy głów­nym tema­tem poru­sza­nym w każ­dych oko­licz­no­ściach, jest sprawa imi­gran­tów. A ja nie czuję się na siłach oraz wystar­cza­jąco kom­pe­tentny, aby o tym rozmawiać.

NIE dla ślubu przed seksem

Jest to temat, na który opi­nię wyro­bi­łem sobie już wiele lat temu i znów łapie mnie moral­niak, że powi­nie­nem był zacząć pisać bloga o wiele wcze­śniej. Ale do rzeczy.

Dlaczego katolikom trudniej jest być dobrymi ludźmi?

Dziś dosta­łem świetną oka­zję, aby poru­szyć temat, o któ­rym już kie­dyś pró­bo­wa­łem coś napi­sać — czyli dla­czego powo­ły­wa­nie się na Jezu­ska zamiast świad­czyć o dobrym sercu osoby, zapala u mnie lamkę ostrzegawczą.

Szefie, Mistrzu, Kierowniku

Uży­wa­nie powyż­szych zwro­tów jest akcep­to­walne tylko w dwóch sytu­acjach — służ­bo­wych, bądź gdy chcemy wyże­brać parę złoty pod sklepem.

Ja stawiam!

Wyda­wać by się mogło, że każdy ucie­szyłby sły­sząc te dwa słowa. Para­dok­sal­nie spra­wiają one popłoch i wywo­łują trwogę w ser­cach, więk­szą niż u przed­szko­la­ków bycie u mamy.