W związku z napiętą sytu­acją za wschod­nią gra­nicą, książka która nie ma z tym nic wspól­nego prócz tytułu. I nie­pew­no­ści. Bo o co w tej książce cho­dzi, nie wiem do tej pory. Wcze­śniej widzia­łem film, który był jesz­cze bar­dziej cha­otyczny niż książka, ale za to bar­dzo dobrze odda­wał jej atmos­ferę. Bo to jest naj­więk­szą zaletą tej książki, dosta­jemy świat widziany oczami prze­ćpa­nego dre­sia­rza Sil­nego. Trudno jest oce­nić co jest rze­czy­wi­sto­ścią, a co jego nar­ko­tyczną wizją. Apropo cie­kaw jestem dzie­ciń­stwa autorki, jeżeli w wieku 19 lat wydała książkę opi­su­jącą mara­ton amfetaminowy.

Oprócz nar­ko­ty­ków główną rolę gra tutaj pewna dziew­czyna — Magda. Na początku książki dowia­du­jemy się, że roz­stała się z Sil­nym i prze­ka­zuje mu tą infor­ma­cję przez przy­ja­ciółkę. Począt­kowo boha­ter stara się ura­to­wać swój zwią­zek, jed­nak jego miłość zacho­wuje się wyjąt­kowo nie­zno­śnie i korzy­sta­jąc z kobie­cej intu­icji każdą rzecz inter­pre­tuje na swój spo­sób i swoją korzyść. Nie­trudno się domy­ślić, do czego będzie dążył Silny w takiej sytu­acji — poświęci swoją uwagę innym dziew­czy­nom. Wszystko oczy­wi­ście z punktu widze­nia prze­ćpa­nego umy­słu, dla któ­rego domnie­mana wojna pol­sko ruska stała się obsesją.

I Nata­sza wygrała, co ze Sztor­mem przy­je­chała jego samo­cho­dem, a jesz­cze była z nimi jakaś taka piz­do­wata meta­lowa, co dostała tytuł „Miss Publicz­no­ści”, choć na sto pro­cent to żaden nor­malny facet by nie dał rady jej puk­nąć na trzeźwo. Mil­czę na to, gdyż jak ja puka­łem Andżelę, to byłem na spi­dzie i rów­na­nie się w takim wypadku zga­dza, lecz to nie ozna­cza, iż mam ochotę naraz o tym dys­ku­to­wać, bo nie mam, bo pod­kre­ślam, iż czuję się teraz kate­go­rycz­nie źle, szcze­gól­nie nervo­so­lem mi się jakg­dyby odbija.

No więc wycho­dzimy i wsa­dzam Magdę do pierw­szej tak­sówki, po czym sam wsia­dam także, ona mówi, że do szpi­tala, a on, czy coś się stało. Ja mówię, czy to jest wywiad do gazety, czy to jest tak­sówka i czy to jest spo­wiedź grze­chów i roz­grze­sze­nie, czy nas wie­zie, bo ina­czej ja wysia­dam i Magda rów­nież ze mną, zero kasy i jesz­cze kamień na przed­nią szybę i może się nie poka­zy­wać na mieście.

Pod­cho­dzi­łem do tej książki z nie­pew­no­ścią. Sam film pozo­sta­wił po mnie wspo­mnie­nie wielu dobrych scen i mie­szane uczu­cia. Czy­ta­jąc ją bawi­łem się, ku swo­jemu zasko­cze­niu, wyjąt­kowo dobrze, i bar­dzo szybko prze­czy­ta­łem ją całą. Pozwo­li­łem sobie na dwa cytaty, które mam nadzieję, oddają klimat.

Ptaki latają klu­czem. A jakie jest Twoje hasło?

Bądź na bieżąco z wpisami na moim blogu! Polub na Facebooku, napisz na Twitterze, zobacz na Instagramie i przeglądaj na RSS.