Kategoria: Relations

NIE dla ślubu przed seksem

Jest to temat, na który opi­nię wyro­bi­łem sobie już wiele lat temu i znów łapie mnie moral­niak, że powi­nie­nem był zacząć pisać bloga o wiele wcze­śniej. Ale do rzeczy.

Przyjaciele » Rodzina

Podwójne uży­cie znaku nie­rów­no­ści jest pra­wi­dło­wym sym­bo­lem mate­ma­tycz­nym, zazwy­czaj uży­wam go w kon­tek­ście koty » psy, ale tym razem poru­szę bar­dziej deli­katny temat.

Szefie, Mistrzu, Kierowniku

Uży­wa­nie powyż­szych zwro­tów jest akcep­to­walne tylko w dwóch sytu­acjach — służ­bo­wych, bądź gdy chcemy wyże­brać parę złoty pod sklepem.

Warto rozmawiać

Zasi­li­łem zacne grono ludzi bez­ro­bot­nych, umowa na miesz­ka­nie w Buda­pesz­cie koń­czy się pod koniec mie­siąca, więc przyj­dzie wra­cać do kraju na naj­bliż­sze miesiące.

Otaczaj się odpowiednimi ludźmi

Bo każdy jest sumą osób które odzna­czyły się w naszym życiu, plus indy­wi­du­alny pier­wia­stek. Dobierz je mądrze.

Jak znaleźć drugą połówkę?

Jest tylko jedna grupa ludzi, któ­rzy nie wcho­dzą w związki, bo to wcale nie jest ich druga połówka. Wcale nie są to roman­tycy, tylko idioci. [pic unrelated].

Poradnik na walentynki dla singli

Wpis tylko dla męż­czyzn! Tzn wycią­gasz dowód i w polu płeć masz wpi­sane M. Lub posia­dasz zestaw chro­mo­so­mów XY, penisa i chciał­byś go gdzieś wło­żyć. Praw­dziwy męż­czy­zna pora­dziłby sobie z tym zada­niem bez czy­ta­nia porad­ni­ków w internecie.

Jak przetrwać święta

Przed nami święta. Wciąż mamy listo­pad, śniegu za oknem brak, jed­nak cze­ko­la­dowe miko­łaje nie stoją na darmo w super­mar­ke­tach, a na ekra­nach tele­wi­zo­rów nie­długo zaczną sunąć cię­ża­rówki pełne Coca-Coli. Opo­wiemy sobie dziś jak prze­trwać ten ciężki czas.

Energocyrkulacja

Mrówki to nie­sa­mo­wite zwie­rzęta. Two­rzą spo­łecz­no­ści kastowe się­ga­jące nawet pół miliona osob­ni­ków, są w sta­nie pod­nieść kil­ku­na­sto­krot­ność swo­jej wagi i wyko­nują mrów­czą pracę. Ale nie o tym mia­łem pisać, przy­naj­mniej nie w tym akapicie.

Nieznani znajomi

Każdy ma takich ludzi. Wiemy o nich wystar­cza­jąco, by byli naszymi zna­jo­mymi, ale o wiele za mało przez co są nie­znani. Nie utrzy­mu­jemy kon­taktu, bo niby o czym mie­li­by­śmy rozmawiać?

To nie wspólne picie wódki nas połączy.

Znamy się, pili­śmy razem wódkę — takie rze­telne zapew­nie­nia można nie raz usły­szeć w życiu. Czy w takim razie wspólne picie wódki zbliża ludzi? Bez­po­śred­nio nie, ale opiera się na takim mecha­ni­zmie, który już to robi.